Słyszeliśmy już o bibliotekach ludzkiej wyobraźni, książkomatach, a nawet supernowoczesnych bibliotekach energooszczędnych. Ale pływająca skarbnica książek? To dopiero niecodzienne rozwiązanie.

Z „Bokbåten” korzystają mieszkańcy niedużych, trochę odciętych od świata wysp – zwłaszcza tych z Archipelagu Sztokholmskiego.

„Bokbåten” to po prostu łódź, na której znajdują się sale przeznaczone do czytania. Pływająca po rzekach i jeziorach konstrukcja dociera do dwudziestu trzech wysepek – na ogół wiosną i jesienią. Na pokładzie znajduje się blisko 3 tys. książek.

„Bokbåten” ma w swojej kolekcji klasyczną literaturę oraz tytuły nowsze i bestsellery. Osoby korzystające z usług pływającej biblioteki mogą też zamawiać pozycje spoza oficjalnej listy książek.

Na pokładzie znajdują się wysokie, drewniane regały, wózki biblioteczne oraz liczne biurka i stoły, na których rozłożone są najciekawsze tytuły.

Gatunkowo znajdziemy tu chyba wszystko i każdy czytelnik na pewno natrafi na coś dla siebie: „Bokbåten” ma w ofercie książki dla dzieci, te wydrukowane z myślą o osobach starszych (większą czcionką), do tego mrożące krew w żyłach thrillery, pozycje historyczne i naukowe, biografie, poradniki dla hobbystów. Nie brakuje też w bibliotece audiobooków.

Na korytarzach, tuż przed kolejnymi salami, stoją pudła z nową dostawą – pracownicy dbają, by biblioteka stale się poszerzała.

Powstanie „pływającej” czytelni ufundowane zostało przez Bibliotekę Główną w Sztokholmie. Działalność prowadzona jest od 1953 roku, a załoga to w znacznej mierze wolontariusze i fani literatury.

-Reklama-