Szwedzki rząd przedstawił krajowy plan infrastruktury na lata 2026–2037. Na drogi, kolej i nowe inwestycje ma trafić łącznie 1 171 mld koron, a zaległości w utrzymaniu dróg mają zostać usunięte do 2037 roku. W przypadku kolei pełne nadrobienie zaległości ma potrwać znacznie dłużej — według planu do około 2050 roku.
Plan dotyczy państwowej infrastruktury transportowej, czyli między innymi dróg, kolei, żeglugi i lotnictwa. Trafikverket opisuje go jako dokument określający, jak infrastruktura ma być utrzymywana i rozwijana w latach 2026–2037.
1 171 mld koron na infrastrukturę. Tak rząd dzieli pieniądze
Według rządowej prezentacji największa część planu, czyli 607 mld koron, ma zostać przeznaczona na rozwój infrastruktury. 354 mld koron trafi na eksploatację i utrzymanie dróg, a 210 mld koron na eksploatację i utrzymanie kolei. Łącznie daje to 1 171 mld koron w planie na lata 2026–2037.
Rząd przedstawia ten plan jako historycznie dużą inwestycję. W porównaniu z poprzednim planem infrastrukturalnym budżet rośnie o ponad 200 mld koron, a przy uwzględnieniu zmian w sposobie finansowania oznacza to wzrost o 27 procent.
Minister infrastruktury Andreas Carlson podkreślał podczas konferencji prasowej, że infrastruktura w Szwecji musi być godna zaufania. Według relacji TT cytowanej przez Svenska Dagbladet rząd zakłada, że wyboje i zaległości w utrzymaniu sieci drogowej mają zostać usunięte do 2037 roku.
Drogi szybciej niż kolej
Największa różnica dotyczy tempa naprawy dróg i kolei. Środki na utrzymanie dróg mają wzrosnąć o 53 procent w porównaniu z poprzednim okresem planowania. W tej części plan obejmuje między innymi bieżące utrzymanie, działania wzmacniające nośność dróg, zabezpieczenia przed mrozem oraz działania związane z odpornością na skutki zmian klimatu.
W przypadku kolei wzrost jest mniejszy. Na utrzymanie kolejowe przeznaczono 210 mld koron, co oznacza wzrost o 18 procent wobec poprzedniego planu. Według rządowej prezentacji ma to stworzyć warunki do odzyskania tej części zaległości, którą da się praktycznie wykonać w okresie planu, oraz do usunięcia zaległości kolejowych do 2050 roku.
Dla pasażerów oznacza to, że poprawa na kolei może być wolniejsza niż poprawa stanu dróg. Rząd argumentuje, że większe środki nie zawsze oznaczałyby szybszy efekt, jeśli prace nie mogą zostać wykonane szybciej z powodów praktycznych.
Co to oznacza dla Polaków mieszkających w Szwecji?
Nowy plan może mieć znaczenie dla osób, które codziennie dojeżdżają do pracy samochodem, korzystają z pociągów regionalnych albo pracują w branżach zależnych od transportu. Dotyczy to również rodzin podróżujących między miastami, osób mieszkających poza dużymi ośrodkami oraz firm korzystających z przewozów drogowych i kolejowych.
W praktyce poprawa dróg może być bardziej widoczna wcześniej, ale jednocześnie duże inwestycje oznaczają także remonty, zwężenia, objazdy i utrudnienia na wybranych trasach. W przypadku kolei pasażerowie mogą dłużej czekać na pełny efekt, ponieważ zaległości w utrzymaniu mają być usuwane przez znacznie dłuższy czas.
Dla Polaków w Szwecji ważne jest także to, że plan obejmuje nie tylko codzienne dojazdy, ale również większe połączenia między regionami. To może wpływać na czas podróży, dostępność pracy, transport towarów i funkcjonowanie firm.
Część projektów dostaje zielone światło, część wypada z planu
Rząd w ostatnich dniach ogłosił również decyzje dotyczące konkretnych projektów infrastrukturalnych. Zielone światło do dalszego etapu otrzymały między innymi większe inwestycje drogowe i kolejowe, w tym Tvärförbindelse Södertörn w regionie Sztokholmu. W tym przypadku „byggstart” oznacza zgodę na przejście przez Trafikverket do dalszych działań, w tym zamówienia robót, a nie zawsze natychmiastowe rozpoczęcie budowy w terenie.
W planie pojawiają się także nowe lub wzmocnione projekty, między innymi dodatkowe środki na dwa nowe tory na Västra stambanan między Göteborgiem a Alingsås oraz rozbudowę riksväg 40 do dwóch pasów w każdą stronę na całej trasie. Rząd chce również przyspieszyć rozbudowę Södra stambanan na odcinku Hässleholm–Lund.
Jednocześnie część projektów zostaje zmieniona lub ograniczona. Według relacji Syre planowana Ostlänken ma zakończyć się na wschód od Linköping Central, co oznacza brak nowego resecentrum w Linköping w dotychczasowej formie. Z planu wypada też nowa linia kolejowa Byarum–Tenhult w Smålandii; zamiast niej przewidziano modernizację istniejących torów.
Krytyka dotyczy głównie kolei
Plan rządu spotkał się z krytyką ze strony Partii Zielonych. Linus Lakso, rzecznik partii ds. polityki transportowej, ocenił, że rząd rezygnuje z nowych linii głównych i przeznacza zbyt mało środków na modernizację starej sieci kolejowej. Według tej krytyki skutkiem mogą być dalsze opóźnienia i problemy dla pasażerów pociągów.
Spór dotyczy więc nie tylko wysokości całego budżetu, ale także priorytetów. Rząd wskazuje na historycznie duże środki i konieczność uporządkowania utrzymania dróg oraz kolei. Krytycy zwracają uwagę, że przy tak długim horyzoncie dla kolei pasażerowie mogą jeszcze przez wiele lat odczuwać skutki wcześniejszych zaległości.
