Szwecja zajęła pierwsze miejsce w europejskim zestawieniu dotyczącym dezinformacji o energetyce wiatrowej. Z raportu WindEurope wynika, że to właśnie tam odnotowano największy udział wpisów publikowanych przez środowiska sprzeciwiające się energetyce wiatrowej.
Organizacja przeanalizowała około 40 tys. postów. Jak podało Sveriges Radio, za Szwecją znalazły się Francja, Norwegia, Finlandia, Wielka Brytania i Niemcy. Łącznie te sześć państw odpowiada za 74 proc. wszystkich wpisów ujętych w badaniu.
Dezinformacja o energetyce wiatrowej w Szwecji
Z ustaleń WindEurope wynika, że w Szwecji szczególnie duży oddźwięk mają komunikaty dotyczące rzekomych ryzyk ekonomicznych oraz twierdzenia, że rozwiązania oparte na energetyce wiatrowej są technicznie niewykonalne. Ten sam typ narracji silnie wybrzmiewa także w Wielkiej Brytanii, Francji i Polsce.
Raport pokazuje jednocześnie, że rozprzestrzenianie takich przekazów nie jest rozłożone równomiernie w Europie. W części krajów dominują inne wątki. W Norwegii, na Łotwie i we Włoszech większy zasięg zyskują wpisy o ukrytych interesach, oszustwach i tendencjach antydemokratycznych.
Kto stoi za rozpowszechnianiem przekazów
Według WindEurope za dezinformacją wokół energetyki wiatrowej stoją grupy prorosyjskie, aktorzy powiązani z interesami paliw kopalnych, politycy oraz środowiska medialne wzmacniające antywiatrowe narracje. Sam raport opisuje ten mechanizm jako sieć podmiotów działających w sferze społecznej, politycznej i medialnej, które wzajemnie wzmacniają podobne przekazy.
W metodologii towarzyszącej badaniu podano, że analiza objęła 42 947 wpisów z 573 kont na sześciu platformach społecznościowych. Autorzy zaznaczyli przy tym, że badanie dotyczyło znanych lub podejrzewanych środowisk antywiatrowych, a nie całej internetowej debaty o energetyce wiatrowej.
