We wtorek 9 czerwca 2026 r. w Tallinie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wziął udział w szczycie ośmiu państw nordyckich i bałtyckich (NB8). Na osobnym spotkaniu z premierem Szwecji Ulfem Kristerssonem rozmawiał o realizacji umowy na myśliwce Gripen — kluczowej dla obrony powietrznej Ukrainy i pozycji Sztokholmu w regionie.
Gospodarzem była Estonia, która w 2026 r. sprawuje rotacyjne przewodnictwo w grupie. Łączne wsparcie krajów NB8 dla Ukrainy przekracza 42 mld euro — w przeliczeniu na mieszkańca to największy wkład na świecie. Spotkanie miało zakończyć się przyjęciem dwóch wspólnych dokumentów: deklaracji premierów nordycko‑bałtyckich oraz deklaracji o pogłębionej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony między NB8 a Ukrainą. Szczyt odbywa się tuż przed czerwcowymi i lipcowymi spotkaniami UE, NATO i G7.
Co ustalono w sprawie Gripenów
Najważniejszy szwedzki wątek dotyczył lotnictwa. Podczas spotkania w Tallinie Zełenski i Kristersson omówili wdrożenie ustaleń w sprawie myśliwców Gripen oraz uzgodnili kolejne kontakty; szczególną uwagę poświęcono wzmocnieniu ukraińskiej obrony powietrznej i pozyskaniu systemów przeciwlotniczych. Ukraiński prezydent napisał na X, że oba kraje robią wszystko, by Gripeny stały się operacyjne, i krótko podziękował Szwecji.
Sama umowa zarysowana została wcześniej. 28 maja w Uppsali Zełenski i Kristersson zainicjowali porozumienie obronne przewidujące zakup 20 szwedzkich myśliwców Gripen E/F; Ukraina chce przeznaczyć na to 2,5 mld euro z unijnej pożyczki, a po wdrożeniu umowy Szwecja przekaże w ramach pomocy dwustronnej 16 maszyn Gripen C/D. Producent, koncern Saab, ma wspierać dalsze negocjacje, a partie maszyn mają być dostarczane etapami. Fundament współpracy położono jeszcze podczas wizyty Zełenskiego w Linköping w październiku 2025 r.
Kristersson o negocjacjach z Rosją
Na wspólnej konferencji prasowej premier Szwecji podkreślił, że ewentualne rozmowy z Moskwą muszą odbyć się „we właściwym czasie” i „na prośbę Ukrainy”, a naturalnymi przedstawicielami Europy przy stole byłyby Niemcy, Francja i Wielka Brytania (relacja z konferencji prasowej / agencja TT). Zaznaczył przy tym, że Rosja nie jest obecnie gotowa do poważnych negocjacji.
W rozmowie z TT Kristersson zwrócił uwagę na paradoks: Rosja znajduje się pod rosnącą presją, nie wygrywa, a jednocześnie nie chce negocjować. Dodał, że we wtorek nie zapadły żadne decyzje, a Zełenski przedstawił partnerom obraz sytuacji na froncie. Premier Estonii Kristen Michal zapowiedział z kolei pogłębienie współpracy przemysłów obronnych i zaznaczył, że jego kraj nie zaakceptuje zmiany granic siłą. Estonia zapowiedziała, że będzie wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne.
Co to oznacza dla regionu i Polaków w Skandynawii
Dla mieszkańców Szwecji i całego regionu Morza Bałtyckiego — w tym dużej polskiej diaspory — szczyt to sygnał, że oś bezpieczeństwa przesuwa się na północ. Wizyta odbywa się na tle napięć po tym, jak ukraińskie drony zboczyły z kursu nad region: uderzyły m.in. w komin elektrowni w Estonii i puste zbiorniki paliwa na Łotwie, a nad Litwą zostały zestrzelone; Kijów tłumaczył to rosyjskimi zakłóceniami elektronicznymi i przeprosił. To pokazuje, że wojna realnie dotyka przestrzeni powietrznej krajów, w których żyją i pracują Polacy.
Zełenski odbył w Tallinie rozmowy dwustronne m.in. z premierami Finlandii, Łotwy i Szwecji, oceniając, że czerwiec i lipiec mogą wiele przesądzić. Dzień wcześniej, w Mołdawii, ukraiński prezydent spotkał się z amerykańskimi wysłannikami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, rozmawiając o zakończeniu wojny. Dla regionu praktyczny skutek to dalsze zacieśnianie współpracy obronnej i przemysłowej — od myśliwców po systemy przeciwlotnicze.
