Fala upałów, która nawiedziła północną Szwecję w lipcu, była najdłuższa od ponad stu lat – informuje SMHI. W niektórych miejscowościach, takich jak Haparanda i Jokkmokk, temperatury przekraczały 25°C przez ponad dwa tygodnie bez przerwy. Meteorolodzy ostrzegają: upały mogą się jeszcze utrzymać przez kolejne dni.
– To, co wyróżnia tegoroczną falę upałów, to jej długość i tropikalne noce – podkreśla Charlotta Eriksson, meteorolog w SMHI.
Tropikalne noce i historyczne rekordy
W miejscowości Rödkallen nad Zatoką Botnicką odnotowano aż 10 tropikalnych nocy z rzędu, kiedy temperatura nie spadła poniżej 20°C. To rzadko spotykane zjawisko w tym rejonie Szwecji.
Haparanda miała 14 dni z rzędu powyżej 25°C (12–25 lipca), co zrównało się z rekordem z 1913 roku. Z kolei w Jokkmokk fala upałów trwała aż 15 dni, zaledwie o jeden dzień krócej niż historyczny rekord z 1923 roku.
Temperatury przekraczające 33 stopnie
Najwyższą temperaturę w północnej Szwecji odnotowano na lotnisku w Skellefteå – aż 33,6°C w dniu 24 lipca. Tak gorąco nie było tam od wielu lat.
W Pajala również padł lokalny rekord – 29,6°C – co stanowi najwyższą temperaturę w historii pomiarów w tej miejscowości, informuje P4 Norrbotten.
SMHI ostrzega przed kolejnymi upałami
Szwedzki Instytut Meteorologiczny (SMHI) ostrzega, że upały jeszcze się nie skończyły. Nowa prognoza wskazuje na temperatury między 25 a 30°C w regionach:
- wschodnie Norrbotten,
- północno-wschodnie Västerbotten,
- obszar od Skellefteå do Pajala.
Ostrzeżenie obowiązuje do 2 sierpnia.
Lipiec cieplejszy niż zwykle, ale nie rekordowy
Choć cały lipiec był wyraźnie cieplejszy od normy, nie był tak ekstremalny jak rekordowe miesiące w przeszłości, takie jak lipiec 2018 czy lipiec 2014. Wszystko przez chłodne noce na początku miesiąca, które obniżyły średnią temperaturę.
Zgodnie z definicją SMHI, fala upałów występuje wtedy, gdy przez co najmniej 5 dni z rzędu temperatura w ciągu dnia przekracza 25°C. W wielu miejscach w północnej Szwecji ten warunek był spełniony przez ponad dwa tygodnie.
