Setki skarg na przegrzane autobusy w Szwecji – „ruchome szklarnie”
Podczas tegorocznego upalnego lata w Szwecji do organizatorów transportu publicznego napłynęły setki skarg na przegrzane autobusy. Skargi dotyczą regionów Skania, Sztokholm i Göteborg. Sami operatorzy zgadzają się, że klimatyzacja nie zawsze wystarcza, żeby obniżyć temperaturę w środku pojazdu w najgorętsze dni. Jak podaje TV4 Nyheterna, największym problemem są duże przeszklone powierzchnie i ciepłe powietrze wpuszczane przy każdym przystanku.
Nobin, jeden z operatorów autobusów Skånetrafiken, opisuje sytuację wprost: „Autobusy stają się niczym ruchome szklarnie z dużymi oknami, a ciepłe powietrze wpuszczane na każdym przystanku pogarsza problem. To wyzwanie, zwłaszcza w ruchu miejskim”. Skargi napływają szczególnie z tras miejskich, gdzie autobusy zatrzymują się co kilkaset metrów, a każde otwarcie drzwi oznacza kolejną falę gorącego powietrza z ulicy.
Przegrzane autobusy – klasyczna „efekt szklarni” na kółkach
Fizyka zjawiska jest prosta. Autobus miejski to pojazd z dużymi bocznymi oknami, dachem szklarniowo pochłaniającym promieniowanie i drzwiami, które otwierają się co 30–60 sekund w ruchu miejskim. Nawet najlepsza klimatyzacja walczy w takich warunkach z termodynamiką zbyt niekorzystną, żeby ją pokonać w upalny letni dzień.
Skargi dotyczą zarówno starszych pojazdów, jak i nowszych – szczególnie autobusów elektrycznych, w których klimatyzacja szybciej odbija się na zasięgu baterii. Jak pisaliśmy w artykule „Problemy z autobusami elektrycznymi w Szwecji”, Szwecja od kilku lat masowo elektryfikuje swój transport publiczny – wiosną 2022 roku w ruchu było ponad 600 elektrycznych autobusów w 25 miastach. Elektryfikacja przynosi wiele korzyści dla środowiska, ale w warunkach ekstremalnych temperatur ujawnia też swoje ograniczenia. Utrzymanie silnej klimatyzacji przez cały dzień oznacza mniejszy zasięg i konieczność częstszego ładowania.
Warto pamiętać, że rok wcześniej Szwedzki Instytut Meteorologiczny (SMHI) wielokrotnie wydawał ostrzeżenia przed przegrzaniem organizmu, szczególnie w grupach ryzyka – dzieci, osób starszych i osób z chorobami przewlekłymi. Przebywanie kilkanaście minut w wolno jadącym autobusie w mieście, w temperaturze przekraczającej 30 stopni, może być dla wielu ludzi realnym zagrożeniem zdrowotnym, a nie tylko dyskomfortem.
Zadowolenie z transportu publicznego rośnie – ale detale mają znaczenie
Skargi na przegrzane autobusy pojawiają się w ciekawym kontekście. Jak pisaliśmy niedawno w artykule „Transport publiczny w Szwecji: zadowolenie rośnie”, według raportu Kollektivtrafikbarometern zadowolenie z komunikacji publicznej w Szwecji w 2025 roku osiągnęło wysoki poziom w większości regionów. Punktualność, częstotliwość i bezpieczeństwo – to trzy filary, którymi szwedzki transport szczyci się na tle Europy.
Kwestie klimatyzacji nie były dotąd priorytetem, bo szwedzkie lato historycznie nie stanowiło wyzwania. To się jednak zmienia. Jak sygnalizowaliśmy w artykule „Szwecja zagrożona falą upałów, suszą i zwiększonym ryzykiem pożarów”, fale upałów z temperaturami przekraczającymi 30 stopni stały się w ostatnich latach powtarzającym się zjawiskiem – i regiony transportowe zaczynają odczuwać skutki tej zmiany.
Dla pasażerów – szczególnie tych, którzy nie mają alternatywy dla komunikacji miejskiej – letnie przegrzanie autobusów staje się realnym problemem codziennym. Regionalni operatorzy zapowiadają analizy techniczne. Rozważane są rozwiązania takie jak folie termoodbijające na oknach, przeglądy i modernizacje układów klimatyzacji, a w niektórych regionach – nawet nabywanie autobusów zaprojektowanych specyficznie pod warunki cieplejszego klimatu południowej Europy.
Do rozwiązań długoterminowych daleka droga. Na razie pasażerowie w najgorętsze dni mogą tylko unikać godzin szczytu, wybierać pojazdy stające dłużej na przystankach końcowych (gdzie klimatyzacja ma czas nadrobić) lub – jeśli to możliwe – planować podróże na wcześniejsze poranne godziny.
