Pomoc dla Ukrainy z odzieżą i obuwiem napotkała nowe problemy na granicy polsko-ukraińskiej. Szwedzkie organizacje pomocowe informują, że część transportów została zatrzymana po wejściu w życie nowych zasad zgłaszania przewozów w polskim systemie SENT.
Jak podaje Sveriges Radio, wiele przesyłek z pomocą dla Ukrainy utknęło przy granicy po zmianach dotyczących wwozu odzieży i obuwia. Problem dotknął między innymi organizację Jämtlandshjälpen, która zdecydowała się wstrzymać zbiórki takich rzeczy na czas nieokreślony.
Pomoc dla Ukrainy objęta nowymi zasadami
Zmiany wynikają z rozszerzenia polskiego systemu SENT. Jak informuje Krajowa Administracja Skarbowa, od 17 marca 2026 roku monitorowaniem objęto między innymi przewóz odzieży i obuwia.
System dotyczy wybranych towarów, które trzeba zgłaszać elektronicznie przed przewozem. W przypadku odzieży używanej obowiązek pojawia się po przekroczeniu 10 kg brutto przesyłki. Dla obuwia granicą jest więcej niż 20 sztuk, czyli na przykład ponad 10 par butów.
Według KAS zgłoszenie przewozu wymaga rejestracji lub aktualizacji danych firmy na Platformie Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych. To oznacza dodatkową procedurę dla przewoźników, nadawców lub odbiorców transportu.
Szwedzka organizacja wstrzymała zbiórki
Szwedzka organizacja Jämtlandshjälpen została zatrzymana na granicy podczas jednego z ostatnich transportów. Jej przewodniczący Henrik Harr powiedział dla Sveriges Radio, że dopiero później zrozumieli, iż system został wprowadzony dzień wcześniej.
„Z perspektywy czasu zrozumieliśmy, że system ten został wprowadzony dzień wcześniej, a my nie mieliśmy o tym pełnej wiedzy” – powiedział Henrik Harr.
Po tym zdarzeniu organizacja wstrzymała wszystkie zbiórki odzieży i obuwia dla Ukrainy na czas nieokreślony. Nie oznacza to końca pomocy, ale zmianę w tym, jakie rzeczy mogą być obecnie bezpiecznie przyjmowane i przewożone.
Transporty ze Szwecji miały problemy wcześniej
O podobnych problemach informowały już wcześniej szwedzkie i polskie media. SVT podało w marcu, że cztery samochody ze szwedzką pomocą stały przy granicy przez około 50 godzin. Chodziło o transport organizacji Filippus i Power Up Ukraine.
Według OKO.press, problemem nie były agregaty prądotwórcze ani mobilne stacje ładowania, lecz odzież i buty wypełniające wolną przestrzeń w ciężarówkach. Organizacje miały nie zgłosić tych rzeczy w systemie SENT.
Ten sam portal informował, że kierowcy otrzymali kary, a organizacje szukały pomocy między innymi przez ambasadę Szwecji. Sprawa pokazała, że nawet transport humanitarny może napotkać formalne przeszkody, jeśli zawiera towary objęte nowym obowiązkiem.
Co oznacza system SENT dla organizacji
System SENT działa w Polsce od 2017 roku i służy monitorowaniu przewozu określonych towarów. KAS wskazuje, że nowe przepisy obejmują między innymi artykuły odzieżowe z dzianin, inną odzież, odzież używaną oraz obuwie.
Firma transportowa Maersk informowała klientów, że od 17 marca 2026 roku regulacje obejmują import, eksport i tranzyt odzieży oraz obuwia przez Polskę. W praktyce oznacza to, że przewóz takich rzeczy przez terytorium Polski wymaga wcześniejszego przygotowania dokumentów.
Dla małych organizacji pomocowych może to być szczególnie trudne. Wiele z nich działa społecznie, szybko reaguje na potrzeby i wykorzystuje każdą wolną przestrzeń w samochodach. Nowe zasady sprawiają jednak, że nawet dodatkowe kartony z ubraniami mogą wymagać osobnego zgłoszenia.
Jämtlandshjälpen na razie nie przyjmuje odzieży i obuwia dla Ukrainy. Organizacje przewożące pomoc przez Polskę muszą sprawdzać, czy ich ładunek podlega systemowi SENT, zanim samochód dotrze do granicy.
