Partia Zielonych w Szwecji wycofuje wcześniejszą propozycję podwyższenia cen benzyny i diesla o około dwie korony za litr. Janine Alm Ericson z Miljöpartiet tłumaczy, że w obecnej sytuacji partia nie ma propozycji dalszych podwyżek cen paliw. Informację podał Dagens Nyheter.
To istotna zmiana, bo jeszcze jesienią 2025 roku Partia Zielonych proponowała podniesienie podatku od emisji dwutlenku węgla dla benzyny i diesla. Według ówczesnych informacji miało to oznaczać wzrost ceny paliwa o około 2–2,2 korony za litr.
Partia Zielonych zmienia stanowisko w sprawie paliw
Janine Alm Ericson, rzeczniczka Partii Zielonych ds. polityki gospodarczej, powiedziała w rozmowie z Dagens Nyheter, że partia „w obecnej sytuacji” nie ma propozycji dalszych podwyżek cen paliw.
To oznacza wycofanie się z wcześniejszej linii, w której Miljöpartiet krytykowało rządowe obniżki podatków od paliw i proponowało własną podwyżkę podatku od emisji dwutlenku węgla. Według wcześniejszych informacji propozycja MP miała zwiększyć cenę benzyny i diesla o około 2,2 korony za litr.
Alm Ericson tłumaczy zmianę tym, że od czasu wcześniejszej propozycji „w świecie wydarzyło się bardzo wiele”. Partia chce obserwować rozwój gospodarki i dostosowywać do niego swoje propozycje.
Dlaczego to ważne dla kierowców w Szwecji?
Ceny paliw w Szwecji są tematem politycznym, który bezpośrednio wpływa na domowe budżety. Dotyczy to zwłaszcza osób mieszkających poza dużymi miastami, gdzie samochód często jest konieczny do dojazdu do pracy, szkoły, sklepu lub lekarza.
Dla wielu Polaków mieszkających w Szwecji ta sprawa ma praktyczne znaczenie. Wyższe ceny paliw oznaczałyby większe koszty codziennych dojazdów, pracy w terenie, prowadzenia działalności gospodarczej lub wyjazdów między miejscowościami.
Jednocześnie Partia Zielonych nie rezygnuje z polityki klimatycznej. Janine Alm Ericson podkreśla, że celem pozostaje zachęcanie ludzi do bardziej zrównoważonych sposobów podróżowania.
Rząd obniża podatki na benzynę i diesel
Zmiana stanowiska MP pojawia się w momencie, gdy rząd Szwecji prowadzi przeciwną politykę wobec cen paliw. Od 1 maja do 30 września 2026 roku obowiązuje tymczasowa obniżka podatku na benzynę i diesel do minimalnego poziomu dopuszczonego w UE. Według rządu obniżka może oznaczać około 1 koronę mniej za litr benzyny i około 40 öre mniej za litr diesla, jeśli zostanie w całości przeniesiona na konsumentów.
Rząd zaproponował też dodatkowe czasowe obniżenie podatku od dwutlenku węgla na benzynę i diesel o 2,40 korony za litr w okresie od 1 lipca do 30 listopada 2026 roku. Ten krok wymaga jednak dalszych decyzji, w tym zgody na poziomie UE i krajowych zmian legislacyjnych.
Według Ekonomifakta podatki stanowią około połowę ceny benzyny przy dystrybutorze, a w przypadku diesla nieco poniżej 43 procent.
Polityczny spór o paliwa wraca przed wyborami
Decyzja Partii Zielonych już wywołała reakcje polityczne. Minister finansów Elisabeth Svantesson z Moderatów skrytykowała zmianę stanowiska MP i nazwała ją hipokryzją. Według niej Miljöpartiet przez lata należało do partii najmocniej popierających wyższe ceny paliw.
Spór pokazuje szerszy konflikt w szwedzkiej polityce: jak pogodzić koszty życia, potrzeby kierowców i cele klimatyczne. Rząd argumentuje, że niższe podatki mają pomóc gospodarstwom domowym w niepewnej sytuacji gospodarczej. Z kolei przeciwnicy obniżek wskazują, że tanie paliwo może utrudniać ograniczanie emisji.
Co to oznacza teraz?
Na ten moment nie ma propozycji Miljöpartiet dotyczącej nowej podwyżki cen paliw. Nie oznacza to jednak końca debaty o podatkach od benzyny i diesla. Paliwo pozostaje jednym z najważniejszych tematów w szwedzkiej polityce gospodarczej i klimatycznej.
Dla kierowców najważniejsze jest to, że obecna zmiana stanowiska MP nie wprowadza żadnych nowych przepisów. To decyzja polityczna partii opozycyjnej, a nie zmiana prawa. Obowiązujące i planowane obniżki podatków od paliw wynikają natomiast z działań rządu.
