W Szwecji coraz częściej zgłaszane są przypadki napastowania seksualnego. Ponad 6% kobiet twierdzi, że padło ofiarą zbrodni na tle seksualnym tylko w ciągu ubiegłego roku.

Brå – organizacja zajmująca się statystyką kryminalną – zwraca uwagę, że liczba molestowanych kobiet w skali dwuletniej (2016-2017) wzrosła z 4,7% do 6,4%. Mowa tu wyłącznie o ofiarach pełnoletnich, w wieku od 18 do 84 lat.

Przedstawiciele agencji mówią:

„W latach 2006-2012 liczba tych zgłoszeń utrzymywała się na podobnym poziomie. Od 2013 roku notujemy jednak zdecydowany wzrost: coraz więcej kobiet opowiada nam o swojej krzywdzie.”

Maria Söderström, należąca do komisji Brå, powiedziała: „Należy pamiętać, że przestępstwa seksualne mają bardzo szerokie znaczenie. Podepniemy pod nie nie tylko brutalne gwałty, ale też niestosowne, nacechowane erotycznie komentarze.”

Od ubiegłego roku liczba gwałtów – tych zgłoszonych na policję – wzrosła aż o 10%. W 2017 odnotowano ponad siedem tysięcy takich przypadków.

Pojawiają się głosy, które usiłują łączyć przypływ zbrodni seksualnych z kryzysem migracyjnym, obserwowanym w Szwecji od 2015 roku. Niektórzy twierdzą, że gwałciciele to w znacznej mierze uchodźcy lub osoby spoza Szwecji.



Niektóre z tych teorii mają przełożenie na rzeczywistość. W sierpniu – miesiąc przed wyborami parlamentarnymi – szwedzka telewizja publiczna podała wyniki badania, według którego znakomita większość osób skazanych za ataki seksualne to właśnie imigranci. Badania obejmowały okres pięcioletni.

W przypadku gwałtów, gdzie ofiara nie znała swojego oprawcy, sugerowano, że 85% ze sprawców to obcokrajowcy. Połowa z tych osób miała przebywać na terenie Szwecji mniej niż jeden rok.