Nowy dekret Trumpa: „Mów po angielsku albo stracisz pracę”

Nowy dekret Donalda Trumpa może pozbawić tysiące kierowców ciężarówek pracy. Warunek? Biegła znajomość języka angielskiego.

Donald Trump chce, by wszyscy kierowcy ciężarówek w USA biegle mówili po angielsku. W przeciwnym razie grozi im utrata prawa jazdy – i pracy.

Nowe zarządzenie wykonawcze wprowadza surowsze kontrole językowe dla kierowców ciężarówek w Stanach Zjednoczonych. Choć już wcześniej obowiązywało prawo federalne nakazujące znajomość języka angielskiego, Trump twierdzi, że przepis ten był ignorowany.

- Reklama -

To kwestia życia i śmierci – tłumaczy rzecznik administracji. – Kierowca, który nie rozumie znaków drogowych lub instrukcji awaryjnych, stanowi zagrożenie.

Tysiące kierowców zagrożonych utratą pracy

Według serwisu Jalopnik, nowe przepisy mogą spowodować, że tysiące kierowców ciężarówek straci uprawnienia, w branży już i tak zmagającej się z niedoborem personelu.

Organizacje branżowe są oburzone.

- Reklama -

To policzek dla ciężko pracujących imigrantów, którzy codziennie zapewniają funkcjonowanie łańcucha dostaw – mówią przedstawiciele Owner-Operator Independent Drivers Association (OOIDA).

Kierowcy pytają, czy w świetle nowych przepisów będą mogli:

- Reklama -
  • rozmawiać ze współpracownikami po hiszpańsku?
  • słuchać muzyki w innym języku?
  • używać nawigacji GPS w ojczystym języku?

Krytycy: „To rasizm i groźba katastrofy gospodarczej”

Krytycy nowego dekretu nie mają wątpliwości – to próba wykluczenia imigrantów z branży transportowej. Ich zdaniem Trump wykorzystuje argumenty o bezpieczeństwie, by realizować polityczne cele.

Eksperci ostrzegają, że jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, doprowadzi do:

  • nasilenia kryzysu kadrowego
  • opóźnień w dostawach
  • wzrostu cen
  • zakłóceń w całej gospodarce

Trump igra z ogniem – podsumowuje jeden z analityków rynku transportowego.

Sprzeczność z przepisami Obamy

Nowe przepisy stoją w sprzeczności z decyzją administracji Obamy z 2016 roku, która zniosła obowiązek wykluczania z pracy kierowców niespełniających wymogów językowych. Federalna Administracja Bezpieczeństwa Transportu Samochodowego (FMCSA) uznała wtedy, że nie ma dowodów na to, by przepis ten poprawiał bezpieczeństwo.

Dziś kierowcy i firmy transportowe są zdezorientowani. Nie wiadomo, jak nowe zasady będą egzekwowane i kogo dokładnie obejmą.

Branża żąda wyjaśnień

OOIDA oraz inne organizacje domagają się szczegółowych wytycznych. – Chcemy wiedzieć, co to dokładnie oznacza w praktyce i jakie będą konsekwencje dla kierowców – mówi Todd Spencer, prezes OOIDA.

Z kolei Arkansas Trucking Association, która popiera wymóg językowy, apeluje o ogólnonarodową debatę w tej sprawie.

Udostępnij