Magdalena Andersson zapowiedziała, że Socjaldemokraci chcą po wyborach wprowadzić w Szwecji dwa nowe podatki oraz podnieść dwa kolejne. Jak podał Dagens Industri, chodzi o podatek gotowościowy, nowy podatek bankowy, wyższy podatek od największych kont ISK oraz wyższe opodatkowanie osób zarabiających ponad 70 tys. koron miesięcznie.
Zmiany mają wejść do politycznej gry po wyborach, jeśli obóz czerwono-zielony przejmie władzę. Andersson powiedziała też, że Socjaldemokraci idą do wyborów jako osobna partia z listą spraw, które chcą potraktować priorytetowo. Jednocześnie zaznaczyła, że partia nie planuje zmian w podatku od nieruchomości, podatku spadkowym ani podatku od majątku.
Nowe podatki w Szwecji według Socjaldemokratów
Według relacji Dagens Industri, dwa całkowicie nowe rozwiązania to podatek gotowościowy, który ma pomóc sfinansować modernizację obrony, oraz nowy podatek bankowy. Równolegle partia chce podnieść podatek od kont ISK dla najbogatszych oraz wyższy podatek dla osób z dochodem powyżej 70 tys. koron miesięcznie.
Andersson podtrzymuje jednocześnie wcześniejszy przekaz, że Socjaldemokraci nie chcą podnosić podatków dla „zwykłych gospodarstw domowych”. W styczniu mówiła, że proponowany podatek gotowościowy miałby oznaczać większy wkład osób o najwyższych dochodach, a nie ogólną podwyżkę dla wszystkich gospodarstw.
ISK i wyższy podatek dla najlepiej zarabiających
Wątek kont ISK nie pojawił się po raz pierwszy w tej kampanii. Już w 2021 roku Andersson mówiła w rozmowie z SVT, że jedna trzecia środków znajduje się na kontach z kwotą przekraczającą 3 mln koron i pytała, czy uzasadnione jest utrzymywanie ulg podatkowych dla multimilionerów.
Z tej samej publikacji wynikało, że partia nie przedstawiała wtedy zmian jako uderzenia w drobnych oszczędzających. SVT podawało, że według Andersson większość oszczędzających ma niższe kwoty na kontach, a ponad połowa środków znajduje się u niewielkiej części posiadaczy ISK.
Moderaterna krytykują podatek gotowościowy
Do propozycji sceptycznie odnoszą się Moderaterna. Na swojej stronie partia opublikowała analizę, w której napisała, że jeśli podatek gotowościowy miałby być finansowany przez wyższy podatek dochodowy, próg wejścia w państwowy podatek dochodowy musiałby zostać obniżony z 48 500 do 39 000 koron miesięcznie. Według tego wyliczenia osoby zarabiające powyżej 39 tys. koron miesięcznie płaciłyby ponad 50 proc. podatku od podwyżki wynagrodzenia.
Na razie mowa o politycznych zapowiedziach przedwyborczych, a nie o gotowych przepisach. Kierunek jest jednak jasny: Socjaldemokraci chcą przesunąć ciężar nowych obciążeń na banki, najzamożniejszych posiadaczy oszczędności i osoby z najwyższymi dochodami, pozostawiając bez zmian podatek od nieruchomości, spadków i majątku.
