Norweski parlament odrzucił przyjęcie słowa określającego trzecią płeć ‘hen’

Norweski parlament odrzucił propozycję wprowadzenia trzeciej kategorii płciowej określanej neutralnym słowem ‘hen’.

Propozycja była częścią planu działań proponowanych przez Norweską Partię Pracy na rzecz środowisk LGTB.

Jednak pomysł został odrzucony przez Partię Konserwatywną, Partię Postępu, Chrześcijańskich Demokratów oraz Partię Centrową – które razem reprezentują większość w norweskim parlamencie.

- Reklama -

Jan Elisabeth Lindvik, przewodniczący Stowarzyszenia Osób Transgenderowych uważa, że rozpoznanie w Norwegii trzeciej płci to tylko kwestia czasu.

„Zaledwie kilka lat temu, nikt nie powiedziałby, że będziemy mogli dowolnie wybierać płeć w dokumentach,” powiedział Lindvik gazecie Dagen. „To było szybko postępujący proces, znacznie przyśpieszony dzięki pomocy organizacji Amnesty.”

Kiedy w czerwcu reforma stała się częścią programu Partii Pracy na lata 2017-20, Mani Hussaini przywódca młodzieżowego skrzydła tej partii, zgodził się z tymi, którzy uważają za konieczne wprowadzenie określenia trzeciej płci poprzez neutralne słowo ‘hen’. Słowo to zostało w 2014 roku wprowadzone oficjalnej listy słów prowadzonej przez Szwedzką Akademię.

„Uważam, że jeśli twój paszport stwierdza, że nie jesteś ani kobietą ani mężczyzną, tylko należysz do trzeciej kategorii, to powinno być tu użyte słowo ‘hen’, powiedział Hussaini.

Około 20 % światowej populacji może identyfikować się z inną płcią niż tylko kobieta i mężczyzna. Pierwszym krajem, który wprowadził do konstytucji trzecią płeć stał się w 2008 roku Nepal.

W Australii osoby, które uważają, że nie są ani mężczyzną ani kobietą, mogą od 2011 roku w formularzach wstawiać literkę X zamiast F dla kobiet i M dla mężczyzn.

Podobne rozwiązania prawne wprowadzone zostały w Danii,Szwecji, Niemczech oraz w Pakistanie i w Nowej Zelandii.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.