Ukraina zwróciła się do Norwegii z prośbą o wsparcie finansowe na ukraińską wersję „Folkeopplysningen”. Pieniądze miałyby zostać przeznaczone na produkcję ukraińskiej wersji norweskiego serialu telewizyjnego. O sprawie napisał norweski dziennik Dagbladet.
Andreas Wahl, prowadzący program, mówił w wywiadzie dla Dagbladet o roli formatu w edukowaniu widzów. „W programie „Folkeopplysningen” staraliśmy się edukować Norwegów i pomóc im lepiej odróżniać fakty od dezinformacji” – powiedział. Dodał też: „Umiejętność odróżniania prawdy od fałszu jest dziś prawdopodobnie jeszcze ważniejsza niż 30 czy 50 lat temu”.
Norwegia odmawia wsparcia
Według informacji, które pojawiły się w Norwegii, prośba Ukrainy została odrzucona. Decyzja zaskoczyła prowadzącego program. „Trudno mi zrozumieć, że rząd nie był jeszcze w stanie zająć się tą sprawą” – mówi Andreas Wahl.
Wahl wskazuje, że Ukraina wiąże projekt z walką z rosyjską dezinformacją. „Ukraina sama poprosiła Norwegię o realizację tego konkretnego projektu, ponieważ uważa, że może on być bardzo pomocny w walce z rosyjską wojną informacyjną.” W tekście podkreślono też, że sprawa spotkała się z krytyką z wielu stron.
Ministerstwo: „brak dostępnych środków”
Norwegia uzasadnia odmowę brakiem pieniędzy przeznaczonych na ten cel. „Powodem odmowy jest brak dostępnych środków” – informuje norweskie Ministerstwo Kultury i Równouprawnienia. Taki opis uzasadnienia pojawia się również w dokumentach parlamentarnych dotyczących sprawy.
Magnus Nome, kierownik projektu serialu telewizyjnego, ocenia to wyjaśnienie jako zaskakujące. „Kiedy zarówno rząd Ukrainy, jak i publiczna stacja telewizyjna wskazały ten norweski serial telewizyjny, nominowany do nagrody Emmy, jako skuteczną broń w walce z rosyjską wojną informacyjną i poprosiły Norwegię o pomoc w sfinansowaniu ukraińskiej wersji, uważamy za dziwne, że rząd nie podejmuje żadnych działań” – powiedział w wywiadzie dla Dagbladet.
Sprawa poruszona w Stortingu
Kwestia została również podniesiona w Stortingu. Haagen Poppe, poseł z partii Høyre, wskazuje na możliwe tło biurokratyczne odmowy. Według niego sprawę rozpatrzyło niewłaściwe ministerstwo, które nie dysponuje środkami przeznaczonymi na pomoc dla Ukrainy.
„Mimo że nie ma żadnych środków z Ministerstwa Kultury i Równouprawnienia, Norwegia przekazuje duże sumy na rzecz społeczeństwa obywatelskiego na Ukrainie. Szkoda, że struktura systemów i osoby zajmujące się tą sprawą stoją na przeszkodzie realizacji dobrych projektów” – powiedział Haagen Poppe gazecie. Dodał też: „Jeśli gdzieś są pieniądze, wniosek powinien przynajmniej zostać rozpatrzony przez właściwy organ.”
