Lekarze bez certyfikatu języka polskiego z dodatkowym rokiem

Lekarze bez certyfikatu języka polskiego mogą dostać dodatkowy rok. Sejm uchwalił przepisy przesuwające termin do 2027 r.

Foto. Pixabay

Lekarze bez certyfikatu języka polskiego mogą otrzymać więcej czasu na potwierdzenie znajomości języka. Sejm uchwalił 15 maja przepisy, które przesuwają termin z 1 maja 2026 r. na 1 maja 2027 r.

Zmiana dotyczy lekarzy, lekarzy dentystów oraz innych medyków spoza Unii Europejskiej, w tym osób z Ukrainy, które pracują w Polsce na podstawie warunkowego prawa wykonywania zawodu. Według wyników głosowania Sejmu za ustawą głosowało 235 posłów, 22 było przeciw, a 182 wstrzymało się od głosu.

Lekarze bez certyfikatu języka polskiego

Nowelizacja dotyczy przepisów związanych z ochroną zdrowia i chorobami zakaźnymi. W trakcie prac parlamentarnych dodano do niej także regulacje dotyczące medyków spoza Unii Europejskiej. Jak podaje Termedia, nowe przepisy mają wydłużyć czas na przedstawienie dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego.

- Reklama -

Dotychczasowy termin upłynął 1 maja 2026 r. Zgodnie z wcześniejszymi zasadami lekarze i lekarze dentyści, którzy uzyskali zgodę ministra zdrowia na pracę w trybie uproszczonym na podstawie wniosku złożonego do 24 października 2024 r., musieli przedstawić dokument poświadczający znajomość języka polskiego minimum na poziomie B1. Taki obowiązek wynikał z komunikatu Ministerstwa Zdrowia.

Resort wskazywał, że osoby z tej grupy nie musiały przedstawiać dokumentu językowego przed uzyskaniem prawa wykonywania zawodu. Miały jednak obowiązek zrobić to do 1 maja 2026 r. Brak dokumentu oznaczał ryzyko utraty prawa wykonywania zawodu lekarza albo lekarza dentysty.

- Reklama -

Termin ma zostać przesunięty do 2027 roku

Przyjęta przez Sejm zmiana przesuwa termin do 1 maja 2027 r. Według Remedium ustawa ma teraz trafić do dalszych prac w Senacie. Oznacza to, że sama decyzja Sejmu nie kończy jeszcze procesu legislacyjnego.

W praktyce nowe przepisy mają objąć osoby, które nie zdążyły w ustawowym terminie przedstawić wymaganego dokumentu. Jak informuje Termedia, w projekcie znalazł się zapis, zgodnie z którym osoby objęte zmianą nie tracą prawa wykonywania zawodu mimo niedopełnienia obowiązku w dotychczasowym terminie.

- Reklama -

Sprawa jest jednak sporna. Od 1 maja okręgowe izby lekarskie rozpoczęły wygaszanie warunkowych praw wykonywania zawodu osobom, które nie przedstawiły dokumentu. Według danych przywoływanych przez PracaMedyka.pl, do 12 maja wygaszono już 208 takich uprawnień.

Spór o poziom B1

Największe emocje budzi nie tylko sam termin, ale również wymagany poziom języka. Naczelna Rada Lekarska od miesięcy wskazuje, że poziom B1 nie jest wystarczający do pracy z pacjentem. W stanowisku opublikowanym przez Naczelną Izbę Lekarską podkreślono, że co najmniej poziomu B2 powinno się oczekiwać od osób udzielających świadczeń zdrowotnych polskim pacjentom.

NIL argumentuje, że lekarz musi rozumieć nie tylko prostą rozmowę, ale też dokumentację, wyniki badań, opisy obrazowe, zgody pacjenta, ryzyko zabiegu i komunikaty zespołu medycznego. Według samorządu lekarskiego język w medycynie nie ogranicza się do podstawowej komunikacji.

W poniedziałek 18 maja Gazeta Lekarska poinformowała, że prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski wnioskuje o pilne spotkanie z prezydentem. Samorząd lekarski podtrzymuje sprzeciw wobec dalszego luzowania zasad i wskazuje, że warunkowe prawo wykonywania zawodu było rozwiązaniem wyjątkowym.

Uproszczony tryb pracy lekarzy z Ukrainy

Lekarze z Ukrainy mogli uzyskać w Polsce prawo wykonywania zawodu w uproszczonym trybie po wybuchu wojny. Rozwiązanie miało ułatwić zatrudnianie medyków w sytuacji nagłych potrzeb kadrowych i rosnącej liczby uchodźców.

Ten tryb nie oznaczał jednak pełnej ścieżki weryfikacyjnej. Jak przypomina Gazeta Lekarska, warunkowe prawo wykonywania zawodu nie jest równoznaczne z pełnym prawem wykonywania zawodu. Obowiązuje w określonym zakresie, miejscu i czasie.

NRL wskazuje, że aby kontynuować pracę w Polsce w pełnym trybie, lekarze z Ukrainy będą musieli przejść pełną ścieżkę weryfikacyjną. Obejmuje ona między innymi staż podyplomowy, Lekarski Egzamin Końcowy oraz nostryfikację dyplomu.

Bezpieczeństwo pacjentów i braki kadrowe

Zwolennicy wydłużenia terminu wskazują na ryzyko problemów kadrowych, zwłaszcza w mniejszych szpitalach i placówkach powiatowych. Według relacji Termedii podczas sejmowej debaty argumentowano, że odejście części lekarzy mogłoby stworzyć poważne trudności organizacyjne.

Przeciwnicy zmiany podnoszą z kolei argument bezpieczeństwa pacjentów. Wskazują, że lekarz bez wystarczającej znajomości języka może błędnie zrozumieć objawy, dokumentację albo zalecenia. W medycynie taka pomyłka może mieć poważne skutki.

Ustawa przyjęta przez Sejm nie zamyka więc sporu. Przesuwa termin, ale pozostawia pytanie o standard językowy, odpowiedzialność placówek oraz sposób weryfikowania kwalifikacji osób, które pracują z pacjentami w Polsce.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.