Szwecja daje zielone światło kopalni. Chodzi o metal nazywany „ropą przyszłości”

Szwecja ma 554 zezwolenia związane z poszukiwaniem miedzi. Rząd zgodził się też na projekt kopalni Stekenjokk, ale spór trwa.

Szwedzki rząd zgodził się na dalsze prace przy projekcie kopalni w Stekenjokk w południowej Laponii. Chodzi o złoża miedzi, cynku, ołowiu, złota i srebra. Sama miedź jest dziś jednym z najbardziej poszukiwanych metali w Szwecji.

Decyzja nie oznacza jeszcze, że wydobycie ruszy od razu. Firma Bluelake Mineral musi uzyskać kolejne pozwolenia środowiskowe. Sprawa jest jednak ważna, bo pokazuje rosnące znaczenie szwedzkich surowców w zielonej transformacji i europejskim wyścigu o metale krytyczne.

Miedź stała się jednym z najgorętszych surowców

Zainteresowanie kopalniami w Szwecji wyraźnie rośnie. Według Szwedzkiej Służby Geologicznej SGU w 2025 roku do Bergsstaten wpłynęły 152 wnioski o zezwolenia na poszukiwania metali i minerałów.

- Reklama -

Łącznie w Szwecji obowiązuje 801 takich zezwoleń. Najbardziej poszukiwanym metalem jest miedź. SGU wskazuje, że liczba zezwoleń dotyczących miedzi wzrosła o 52 procent w ciągu pięciu lat.

Obecnie w Szwecji obowiązuje 554 zezwoleń związanych z poszukiwaniem miedzi. To właśnie dlatego metal bywa określany jako „ropa przyszłości”. Jest potrzebny w energetyce, elektryfikacji, infrastrukturze i technologiach związanych z transformacją klimatyczną.

- Reklama -

Kalmar zaskoczył na mapie poszukiwań

Najwięcej zezwoleń na poszukiwania przyznano w Västerbotten. Na drugim miejscu znalazł się Norrbotten. To nie jest zaskoczenie, bo północ Szwecji od dawna kojarzy się z górnictwem.

Ciekawszy jest trzeci region na liście. Według SGU wyróżnia się län Kalmar. Jednym z powodów może być to, że SGU prowadziło tam szeroko zakrojone badania geologiczne na zlecenie rządu.

- Reklama -

Urząd wskazuje, że podobny mechanizm obserwowano już wcześniej. Gdy państwowe badania pokazują potencjał geologiczny danego obszaru, rośnie zainteresowanie firm poszukiwawczych.

Metale ziem rzadkich rosną jeszcze szybciej

Miedź jest najczęściej poszukiwanym surowcem, ale nie jedynym. Wysoko na liście znajdują się także złoto, srebro, cynk i ołów.

Najmocniejszy wzrost dotyczy jednak metali ziem rzadkich. SGU informuje o wzroście liczby zezwoleń aż o 1000 procent. To pokazuje, jak mocno zmieniło się myślenie o surowcach w Europie.

Metale ziem rzadkich są potrzebne w wielu nowoczesnych technologiach. Chodzi między innymi o elektronikę, energetykę, przemysł obronny i zieloną transformację. Dlatego państwa UE coraz częściej mówią o potrzebie ograniczenia zależności od importu.

Stekenjokk z decyzją rządu

Najgłośniejsza decyzja dotyczy kopalni Stekenjokk. Jak podało SVT Nyheter, rząd zgodził się, aby Bluelake Mineral kontynuowało prace związane z projektem kopalni.

Stekenjokk leży na granicy Jämtland i Västerbotten. Kopalnia była zamknięta przez niemal 40 lat. Wcześniej, w latach 1976–1988, wydobywano tam między innymi miedź i cynk.

Decyzja rządu odwraca wcześniejsze rozstrzygnięcie Bergsstaten. Urząd wcześniej odrzucił wniosek dotyczący Stekenjokk, argumentując, że firma nie wykazała wystarczająco opłacalności wydobycia.

To nie oznacza natychmiastowego wydobycia

Najważniejsze zastrzeżenie jest proste: zielone światło rządu nie oznacza, że kopalnia rusza jutro.

Sveriges Radio podaje, że zanim faktyczna działalność górnicza będzie możliwa, firma musi uzyskać pozwolenie środowiskowe od sądu ds. ziemi i środowiska.

To kluczowy etap. Dopiero tam oceniane będą szczegóły dotyczące wpływu na przyrodę, wodę, transport, lokalne społeczności i hodowlę reniferów.

Według informacji publikowanych przez spółkę Bluelake Mineral, decyzja rządu znacząco zmniejsza ryzyko projektu i pozwala przyspieszyć prace nad pozwoleniami w Szwecji i Norwegii. Spółka określiła ją jako jedną z najważniejszych decyzji w swojej historii.

Rząd zgadza się, ale są warunki

Decyzja nie jest bezwarunkowa. Jak podało Sveriges Radio, wydobycie ma być ograniczone sezonowo. Miałoby odbywać się zimą, od listopada do kwietnia.

Firma ma również prowadzić konsultacje z zainteresowanymi społecznościami Samów. To ważne, bo obszar ma znaczenie dla hodowli reniferów.

Według Omni, Vilhelmina södra sameby sprzeciwia się decyzji, ponieważ renifery przebywają w tym rejonie przez cały rok. Szwedzki Związek Samów wyraził obawy przed negatywnymi skutkami dla lokalnej społeczności i gospodarki reniferowej.

„UE chce więcej lokalnych kopalń”

Dla firm górniczych decyzja rządu wpisuje się w szerszy europejski kierunek. Peter Hjorth, dyrektor generalny Bluelake Mineral, mówił w rozmowach ze szwedzkimi mediami, że sygnał z Unii Europejskiej jest jasny: Europa chce więcej lokalnych kopalń.

Chodzi o bezpieczeństwo surowcowe. Europa potrzebuje metali do baterii, sieci energetycznych, samochodów elektrycznych, obronności i przemysłu. Jednocześnie wiele strategicznych surowców pochodzi dziś spoza UE.

To dlatego miedź, cynk, metale ziem rzadkich i inne surowce wracają do centrum polityki gospodarczej. Kopalnie nie są już tylko lokalnym tematem. Stały się częścią rozmowy o niezależności Europy.

Co to oznacza dla Polaków w Szwecji

Dla Polaków mieszkających w Szwecji temat może mieć znaczenie przede wszystkim gospodarcze. Nowe projekty górnicze mogą wpływać na miejsca pracy, inwestycje, transport i rozwój północnych regionów kraju.

Dotyczy to szczególnie osób pracujących w przemyśle, budownictwie, transporcie, energetyce i usługach technicznych. Jeśli projekt Stekenjokk przejdzie kolejne etapy, może wygenerować zapotrzebowanie na pracowników i firmy podwykonawcze.

Nie można jednak pomijać drugiej strony sprawy. Projekty górnicze w Szwecji często oznaczają spór między rozwojem przemysłowym, ochroną przyrody i prawami Samów. Dlatego decyzja rządu nie kończy dyskusji, lecz otwiera kolejny etap.

Kolejny krok: pozwolenia środowiskowe

Bluelake Mineral koncentruje się na projektach związanych z miedzią i cynkiem w szwedzkich Stekenjokk i Levi oraz w norweskim Jomafältet. Strategia zakłada, że wzbogacanie rudy i składowanie miałyby być skupione po stronie norweskiej.

Firma chce traktować szwedzkie złoża jako projekty satelitarne. Oznacza to, że ruda ze Stekenjokk i innych miejsc mogłaby być transportowana do centralnego zakładu w Norwegii.

Przed spółką pozostają jednak pozwolenia środowiskowe po obu stronach granicy. To właśnie one zdecydują, czy polityczne zielone światło zamieni się w realny powrót wydobycia.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.