Słynny Boeing 747, który przez lata działał pod Arlandą jako hotel Jumbo Stay, zostanie rozebrany i zezłomowany. Decyzję podjęła Swedavia, która przejęła samolot po tym, jak prowadząca hotel firma ogłosiła upadłość nieco ponad rok temu.
Maszyna stała przy wjeździe na lotnisko od 2009 roku i stała się jednym z rozpoznawalnych punktów okolicy – zarówno dla pasażerów, jak i mieszkańców gmin wokół Arlandy. Jak podaje UNT, po upadłości przez ponad rok niewiele się działo, a teraz właściciel lotniska zdecydował, że samolot zniknie z tego miejsca.
Dlaczego Jumbo Stay pod Arlandą trafia na złom
Firma stojąca za hotelem ogłosiła upadłość na początku 2025 roku z długami w wysokości 4,3 mln koron. Jak podaje UNT, próby sprzedaży samolotu w całości lub znalezienia nowego właściciela spełzły na niczym, a odpowiedzialność za maszynę ostatecznie spadła na Swedavię. Spółka była zresztą jednym z największych wierzycieli, z roszczeniem sięgającym blisko dwóch milionów koron.
Przeniesienie maszyny w inne miejsce uznano za nierealne. Samolot waży około 160 ton, więc zamiast transportu czeka go demontaż na mniejsze części. Jak podaje Teknikveckan, materiały i elementy wyposażenia mają trafić do dalszej sprzedaży.
Nadzieją na częściowe odzyskanie wartości jest aluminium. Według UNT ze sprzedaży części kadłuba i metalu można uzyskać pewne pieniądze. Szef lotniska Arlanda Karl Eklund powiedział gazecie, że trwają prace przygotowawcze, a Swedavia prowadzi rozmowy z gminą Sigtuna i wojewódzką administracją (länsstyrelsen) w Sztokholmie.
Od nowego samolotu Singapore Airlines do hostelu pod Sztokholmem
Maszyna ma długą historię. Boeing 747-200 wyjechał z fabryki w 1976 roku i trafił jako nowy samolot pasażerski do linii Singapore Airlines. Jak podaje Carup, po latach służby u różnych przewoźników kupiła go szwedzka linia Transjet, a z regularnej eksploatacji maszynę wycofano w 2002 roku.
Drugie życie samolot zyskał dzięki przedsiębiorcy z Uppsali Oscarowi Diösowi, który przebudował go na hotel. Według Carup powstały 33 pokoje i 76 miejsc noclegowych, a obiekt otworzył się dla gości w 2009 roku i szybko zyskał międzynarodową rozpoznawalność. Goście mogli przenocować między innymi w dawnym kokpicie.
O upadku hotelu zdecydowała konkurencja. Jak wyjaśniał Oscar Diös w rozmowie z UNT, w pobliżu Arlandy powstało wiele nowych hoteli, często tuż przy terminalach, a obroty Jumbo Stay wyraźnie spadły. Gdy w marcu 2025 roku hotel zamknięto, przepadło około 800 rezerwacji, w tym wiele na lato.
