Jak uniknąć wysokich opłat za wynajem mieszkania w Szwecji

„W Sztokholmie problemem mieszkaniowym dotknięci są Syryjczycy: płacą oni bardzo duże pieniądze, by mieszkać w odpowiednich dla siebie dzielnicach. Chcą mówić we własnym języku, być w otoczeniu innych Arabów. Mieszkań szukają na czarnym rynku nieruchomości”, tłumaczy Lindén.

„Do Szwecji przyjeżdża duża grupa ludzi, którzy szukają intratnej pracy. Niektóre firmy pomagają swoim pracownikom w poszukiwaniu mieszkania, ale nie jest to reguła. Kiedy twój pracodawca nie zrobi tego za ciebie, możesz mieć kłopot.”

Mieszkania „second-handowe” potrafią być droższe niż te, które pozyskuje się tradycyjną drogą. Niektóre osoby, oferujące wynajem, podnoszą opłatę za swój obiekt – z różnych powodów. Szwedzkie prawo mieszkaniowe mówi dokładnie, jak wysoko może zostać podniesiony czynsz przez właściciela mieszkania. Niektórzy nie liczą się z tymi wyznacznikami i żądają dodatkowych opłat.

- Reklama -

W porównaniu ze zwykłymi mieszkaniami, mieszkania „second-handowe” bywają droższe o ok. 65% – niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Statystyki Boverket wykazują więcej ciekawych danych. Lokatorzy, którzy wynajmują już dany lokal, potrafią oddać go w dalszy najem i dobrze na tym zarabiać. Ich klienci płacą o 138% więcej niż zapłaciliby za tradycyjnie wynajęte mieszkanie.

Jeśli chodzi o unikanie nielegalnych czynszów, Lindén ma dwie kluczowe rady.

- Reklama -

Należy upewnić się, czy wynajmujący na pewno ma pozwolenie na wynajem mieszkania. W ten sposób unikniemy wynajmu czarnorynkowego, a i w przypadku jakiegokolwiek sporu z właścicielem będziemy zabezpieczeni prawnie.

Po drugie, najemcy powinni mieć absolutną pewność, jaki jest rodzaj wynajmowanego mieszkania.

- Reklama -

„Kiedy wynajmujesz apartament od kogoś, kto ma umowę z pierwszej ręki, osoby te nie mogą pobierać od Ciebie więcej pieniędzy, niż same płacą. Chyba, że mieszkanie jest umeblowane, to jedyny wyjątek”, wyjaśnia Lindén.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.