-Reklama-

W poniedziałek na sztokholmskim lotnisku wylądowali żołnierze z Francji. Dołączą oni do innych służb ratowniczych, których zadaniem jest walka z ognistymi płomieniami. Szwecja wciąż zmaga się pożarami lasów, a wsparciem dla lokalnych strażaków mają być mundurowi z krajów członkowskim Unii Europejskiej.

Pożary, które dewastują Szwecję, są nieustępliwe. Wywołała je fala upałów oraz towarzysząca im susza: lipiec oficjalnie uznano już za najgorętszy od lat. W niedzielę strażacy próbowali okiełznać aż pięćdziesiąt leśnych pożarów, które mapę Szwecji przykrywają niebezpiecznie gęsto. To największa katastrofa żywiołowa XXI wieku.

Rzecznik Francuskiej Agencji Prasowej (AFP) poinformował, że w poniedziałek do Szwecji wysłano trzydziestu żołnierzy Korpusu Obrony Cywilnej. Wojskowi wylądowali na lotnisku Sztokholm-Arlanda kilka minut po północy. Wkrótce dołączy do nich grupa 30 strażaków, przesłanych z południa Francji.

Francja okazała się dużym sprzymierzeńcem Szwecji w walce z pożarami. Akcja gaśnicza obejmuje między innymi zrzuty bomb wodnych, które spuszczane są z wysokości przez śmigłowce. Pomocne okazały się tu dwa samoloty przeciwpożarowe Canadair, wysłane z Francji w ubiegłym tygodniu. Choć ogień pustoszy krajobraz Szwecji, póki co obyło się bez żadnych ofiar śmiertelnych. Lokalne władze wolą jednak zachować czujność – stąd prośba o pomoc.

Inne kraje Unii Europejskiej, które zaangażowały się w akcję przeciwpożarową, to Włochy i Norwegia. Łącznie nadesłano z tych państw dziesięć samolotów i helikopterów gaśniczych. Niedawno wsparcie zaoferowali Szwedom Niemcy i Polacy. W niedzielę Agencja ds. Cywilnych Sytuacji Kryzysowych opublikowała na Twitterze zdjęcie przedstawiające czerwone wozy strażackie. Widać na nich 44 polskie pojazdy zmierzające w kierunku Szwecji. W akcję zaangażowało się aż 139 polskich funkcjonariuszy.



 

W Uppsali, 70 km na północ od Sztokholmu, zanotowano rekordowo wysoką temperaturę (przekraczała 33 stopnie Celsjusza).

Od początku maja na terenie kraju nie doszło do prawie żadnych opadów. W połowie czerwca spadło jedynie 13 milimetrów deszczu. Susza spędza sen z powiek nie tylko strażakom, ale też gospodarzom rolnym.

W Danii, na południu Norwegii i w północnej Finlandii także dojdzie do wzrostu temperatury. Synoptycy przestrzegają przed potężnymi upałami, które – podobnie jak w przypadku Szwecji – mogą okazać się długoterminowe.