Tej niedzieli przestawiamy zegarki w Szwecji o jedną godzinę do przodu. Taka praktyka ma jednak coraz mniej zwolenników. Nowe badania pokazują, że dwie trzecie Szwedów opowiada się, za porzuceniem zmieniania czasu na letni.

Sprawa ewentualnego zaprzestania zmiany czasu zaczęła nabierać tempa po tym jak szwedzki rząd w lutym powiedział, że nie jest przeciwny zakończeniu zmieniania czasu, jeśli będzie do tego szerokie poparcie w kraju lub w Riksdagu.

Debata nad tym czy przesuwać zegary do przodu na wiosnę i cofać na jesieni cały czas trwa. Rząd sąsiedniej Finlandii zabiega w UE, aby ta zlikwidowała zmianę czasu.

Obok poparcia dla zaprzestania zmian czasu, w nowym badaniu wykonanym przez Ipsos na zlecenie gazety Dagens Nyheter pytano także, który z czasów ma pozostać na stałe.

Ponad jedna trzecia (37 %) osób powiedziało, że chcieliby, aby czas letni obowiązywał przez cały rok. Czas standardowy, zwany zimowym, wybrała niecała jedna trzecia pytanych (29 %).

Według Arne Lowdena, psychologa zajmującego się badaniami nad stresem na sztokholmskim uniwersytecie, utrzymywanie przez cały rok czasu standardowego byłoby dobre dla zdrowia mieszkańców Szwecji.

„Strata godziny snu z powodu przesunięcia do przodu zegarów zwiększa zmęczenie. To z kolei zwiększa niebezpieczeństwo spowodowania wypadku zarówno na drodze jak i w pracy, nawet jeżeli ten wpływ jest bardzo mały i prawie nieznaczący,” powiedział Lowden.