Ceny kawy w Szwecji znów w górę – kontrakty terminowe droższe o 30%

Po wiosennym spadku ceny surowca kawowego gwałtownie wróciły. El Niño i słabe zbiory w Brazylii i Wietnamie mogą oznaczać kolejną podwyżkę kawy w szwedzkich sklepach.

Poranna kawa przy oknie

Po kilku miesiącach względnego spokoju rynek kawy znów odczuwa silną presję cenową. Ceny kontraktów terminowych na kawę wzrosły w ostatnich tygodniach o około 30 procent, donosi Bloomberg. Eksperci ostrzegają, że może to szybko przełożyć się na wyższe ceny w szwedzkich sklepach – jeśli pogoda zawiedzie plantatorów w Brazylii i Wietnamie.

Jak relacjonowaliśmy na Skandynawiainfo, wiosną 2025 roku ceny kawy w Szwecji wzrosły nawet o 40 procent w zaledwie kilka tygodni. Wiosna 2026 przyniosła chwilową ulgę – ceny surowca na rynkach globalnych zaczęły powoli opadać z rekordowych szczytów, co odbiło się też w sklepach. Rebecca Widegren, menedżer ds. cen w Coop, mówiła wiosną tego roku w SVT, że nie widzi powodów do niepokoju: „Biorąc pod uwagę dostępność kawy i fakt, że nie obawiamy się nadchodzących burz ani znaczących zmian pogody, możemy spodziewać się spadków cen surowca”. Teraz sytuacja znów się odwraca.

Ceny kawy w Szwecji i na świecie – co stoi za kolejnym wzrostem

Głównym czynnikiem niepewności jest pogoda. Tegoroczne, wyjątkowo silne zjawisko El Niño – anomalia temperatur oceanicznych wpływająca na opady w tropikach – wzbudziło poważne zaniepokojenie wśród producentów kawy. Brazylia i Wietnam to dwa największe kraje eksportujące kawę na świecie, odpowiadające łącznie za ponad połowę globalnych zbiorów, i oba są szczególnie narażone na kaprysy klimatu.

- Reklama -

Giuseppe Lavazza, prezes włoskiej firmy Lavazza, nie kryje pesymizmu: „Uważam, że żyjemy w przedłużającym się okresie charakteryzującym się niestabilnością i niepewnością. Potrzebujemy kilku naprawdę silnych zbiorów w Brazylii i Wietnamie, aby odbudować zapasy i przywrócić równowagę na rynku. Pierwsze dobre zbiory mogą być już w drodze, ale wciąż nie mamy dowodów na to, że pod koniec 2025 roku będą tak dobre, jak oczekiwano”.

Jak pisaliśmy w artykule „Drastyczna podwyżka cen kawy w Szwecji już od przyszłego tygodnia”, mechanizm przenoszenia cen surowca na ceny detaliczne nie jest natychmiastowy, ale działa z relatywnie krótkim opóźnieniem. Producenci kawy negocjują ceny z sieciami pięć razy w roku, w dziesięciotygodniowych cyklach. Jeśli ceny na rynku terminowym utrzymają się na obecnym poziomie lub wzrosną jeszcze bardziej, kolejny cykl negocjacyjny niemal na pewno przyniesie wyższe ceny na półkach.

- Reklama -

Czy Szwedzi znów zapłacą więcej za kawę – co mówią sieci

Rebecca Widegren z Coop przyznaje, że przewidywania cenowe w tym segmencie są zawsze obarczone dużą niepewnością: „Na cenę w sklepach mogą wpływać również inne czynniki. Na przykład koszty wysyłki, waluty, problemy logistyczne i wyższe ceny energii”. To doświadczenie z ubiegłego roku zostało szczegółowo opisane w naszym artykule „Ceny kawy w Szwecji szybują w górę – nawet 40% drożej w tydzień” – wiosną 2025 ceny paczki kawy wzrosły o 20–25 koron w zaledwie tydzień, co w przypadku tańszych produktów oznaczało podwyżkę o blisko 40 procent.

Jak wynika z analizy Swedbank opisanej na Skandynawiainfo.pl, ceny kawy parzonej i mielonej wzrosły w 2025 roku o około 17 procent – był to jeden z najsilniejszych wzrostów wśród wszystkich kategorii żywności w Szwecji. Kawa regularnie pojawia się na szczycie list produktów, które drożeją najszybciej, co ma swoje odzwierciedlenie w statystykach SCB dotyczących inflacji żywności.

- Reklama -

Na szczęście dla konsumentów wiosenna obniżka VAT na żywność z 12 do 6 procent nieco amortyzuje ewentualne podwyżki. Jeśli jednak ceny surowca nie wrócą do niższych poziomów, a zbiory w Brazylii i Wietnamie okażą się słabsze od oczekiwanych, kolejna fala drożyzny w kawiarniach i na sklepowych półkach może okazać się nieunikniona.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.