fbpx

Blogger, który żartował z muzułmańskiego święta, otrzymuje pogróżki od internautów.

Fredrik to szwedzki blogger i osobowość internetowa – nieznana jednak wielu internautom. Ostatnio zrobiło się o nim znacznie głośniej. Gdy zażartował z obchodów Ramadanu, przykuł uwagę całego kraju. Niestety, jego humor nie wszystkim się spodobał.

Kilka tygodni temu Fredrik pisał na swojej stronie o Ramadanie. To dziewiąty miesiąc kalendarza muzułmańskiego – okres postny, czas nasilonych modlitw. Trwa 30 dni, a wiernym nie wolno jeść i pić od wschodu do zachodu słońca. Post bloggera brzmiał następująco:

“Niedawno usłyszałem, że obchodzony jest obecnie Ramadan. Ponoć trwa on cały miesiąc i opiera się na drastycznym poście. Mam świetny pomysł: róbmy wszystko, czego zakazuje Koran. Jedzmy wieprzowinę każdego dnia, aż do 4 lipca. Chlejmy alkohol i bawmy się, nie patrząc na żadne restrykcje. Niech uczta ta nosi nazwę ‘Haramadan’! Najlepszego!”

“Haramadan” odwołuje się do arabskiego słowa “haram”, oznaczającego tabu.

Żart – udany czy nie – szybko został podchwycony przez media. Był repostowany przez liczne konta w mediach społecznościowych, a Fredrik zaczął otrzymywać pogróżki.

Na Instagramie Fredrika pojawiały się negatywne komentarze, często od mieszkających w Szwecji muzułmanów. Obrażany był nie tylko mężczyzna, ale też jego matka. Grożono mu śmiercią, pisano, że jego żartów pożałują także najbliżsi.

Samhällsnytt” donosi, że wiele z tych komentarzy zostało usuniętych. Sam blogger powiedział jednak, że były bardzo obrazowe. Opisano w nich, jak członkowie rodziny Fredrika są gwałceni i mordowani.

Mężczyzna postanowił zmienić ustawienia konta na Instagramie na prywatne.

“Boję się wychodzić z domu. Czuję, że ktoś może mnie napaść i pobić”, narzeka blogger. Teraz wyraźnie nie jest mu do śmiechu. “Tak wygląda dzisiejsza Szwecja – wszyscy powinni to wiedzieć. Nikt nie powinien być atakowany tylko ze względu na kiepski dowcip.”

Sytuacja Fredrika do dziś budzi spore zainteresowanie w social mediach. Jeden z użytkowników Twittera napisał:

“Mama Fredrika musi być niezłym MILF-em. Wszyscy komentujący chcą uprawiać z nią seks. Ciekawe impulsy mają ci uczuleni na bekon.”

Są też osoby popierające bloggera i jego pomysł na nowe “święto”.

“Haramadan, czyli uczta, podczas której celebrujemy wszystko, co niechrześcijańskie, istnieje naprawdę. Obserwujemy ją w Szwecji od dawna, bo sami wyrzekliśmy się religii. Niech obchodzą ją także nowo przybyli, radykalni imigranci” – komentował jeden z internautów.

Podczas Ramadanu odmawia się nie tylko jedzenia i alkoholu. Nie można też palić papierosów, zażywać narkotyków, uprawiać seksu i ogólnie “grzeszyć”. W 2017 r. ujawniono, że w Szwecji – kraju zamieszkanych przez ok. 10 mln ludzi – istnieje 8-procentowa populacja muzułmańska.

Strona główna Wiadomości Szwecja Blogger, który żartował z muzułmańskiego święta, otrzymuje pogróżki od internautów.

Warto przeczytać

Tegnell: „Gdyby tylko można było cofnąć czas…”

Szwedzka strategia walki z koronawirusem okazała się kontrowersyjna. Przypomnijmy: podczas gdy większość państw Europy zdecydowała się na bezwzględny lockdown, w Szwecji życie...

Demonstracje antyrasistowskie w Sztokholmie i Helsinkach

W Sztokholmie i Helsinkach w tym tygodniu odbyły się jednocześnie dwie demonstracje, popierające ruch #BlackLivesMatter. W stolicy Finlandii manifestacja przebiegła bezproblemowo. Gorzej...

Szpital polowy w Sztokholmie zostanie zlikwidowany

Szpital polowy postawiony w południowej części Sztokholmu zostanie zamknięty. Lekarze nie mieli jeszcze okazji przyjąć tu pacjentów. Plan był taki, by w...