Babcie na urlopie rodzicielskim. Coraz więcej matek przekazuje swoje dni mamie

Coraz więcej rodziców w Szwecji przekazuje dni urlopu rodzicielskiego swoim mamom. Zmiany w prawie umożliwiły nową formę wsparcia w opiece nad dziećmi.

Nowe przepisy umożliwiające przekazywanie urlopu rodzicielskiego osobom innym niż drugi opiekun prawny dziecka zaczynają przynosić wyraźne efekty. Jak pokazuje raport Försäkringskassan, najczęściej z dni urlopu rodzicielskiego korzystają… babcie.

Nowe prawo od lipca 2023 roku

Przed 1 lipca 2023 roku rodzice mogli przekazywać urlop rodzicielski jedynie drugiemu opiekunowi prawnemu dziecka lub partnerowi. Po wprowadzeniu zmian można przekazać dni dowolnej osobie objętej szwedzkim systemem ubezpieczeń społecznych.

Kto korzysta z nowych przepisów?

Z danych za pierwsze półrocze po zmianach wynika, że:

  • Prawie 5% rodziców skorzystało z możliwości przekazania dni innej osobie.
  • W 83% przypadków dni otrzymywała kobieta w wieku 50–64 lat – zazwyczaj babcia dziecka.
  • Kobiety przekazują dni dwa razy częściej niż mężczyźni, jeśli chodzi o osoby spoza związku.
  • Samotni rodzice (częściej kobiety) najczęściej przekazują dni – niekoniecznie członkom rodziny.
  • Młodsi i starsi rodzice przekazują więcej dni niż osoby w wieku 30–35 lat.

Brak nadużyć i równość regionalna?

Raport nie wykazał oznak nadużyć – nie było przypadków przekazywania dni firmom zajmującym się opieką nad dziećmi, ani sytuacji, w których osoba przyjmująca dni była niepełnoletnia. Zwrócono natomiast uwagę na różnice regionalne:

  • Najwięcej przypadków odnotowano w Norrbotten.
  • Najrzadziej dni przekazywano w Skåne.

Nowe możliwości – nowe potrzeby

– To ciekawe, jak wiele kobiet decyduje się przekazać dni swojej mamie. To pokazuje, że babcie odgrywają kluczową rolę w opiece nad dziećmi – komentuje ekspertka Försäkringskassan.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.