Azyl polityczny i jednoczenie rodzin imigranckich są głównymi powodami przy wydawaniu dokumentów pobytowych

Mamy nowe dane Szwedzkiego Urzędu Imigracyjnego. Okazuje się, że znakomitą większość dokumentów pobytowych wydano w tym roku dla azylantów oraz w oparciu o tzw. “chain migration” – czyli zjawisko rodzinnej imigracji. Uchodźcy ściągają do Szwecji swoich krewnych, chcąc dla nich lepszego życia.

Z danych liczbowych wynika, że od stycznia aż do końca sierpnia szwedzki rząd wydał 86 819 dokumentów na pobyt. 30 327 z nich przysługiwało uchodźcom na zasadzie imigracji rodzinnej (określanej też jako jednoczenie rodzin), a 13 613 otrzymały te osoby, które złożyły wcześniej wniosek o azyl polityczny.

- Reklama -

Najostrzejszy kryzys migracyjny miał w Szwecji miejsce w 2015. Od tego roku coraz mniej osób ubiega się o azyl. Jeszcze trzy lata temu na terenie kraju chciało osiedlić się ponad 160 tys. azylantów. Warto zaznaczyć, że Szwecja to państwo o 10-milionowej populacji.

Obecnie największa liczba azylantów pochodzi z Syrii, Iraku i Iranu. Można ich spotkać w każdym większym mieście na terenie Szwecji.

Programy mające na celu jednoczenie rodzin zyskały w tym roku największą popularność. Według statystyk, adoptowano 48 dzieci pochodzących z państw objętych wojnami i konfliktami. Doszło do ponownych spotkań 12 219 osób, które albo są azylantami, albo mają krewnego-azylanta. Tylko w tym roku urodziło się 5801 dzieci, które nie są pochodzenia szwedzkiego, ale mają za rodziców Szwedów.

- Reklama -

Spośród wszystkich dokumentów pobytowych, wydanych w Szwecji w tym roku, aż 43 850 (ponad 50%) stanowi dokumenty przeznaczone dla azylantów i osób objętych programem “chain migration”.

Znacznie mniej wydano dokumentów na pobyt dla osób, które przyjechały do Szwecji pracować (27,7 tys.).

- Reklama -



Szwecja boryka się ze znacznym wzrostem ludności, który uzasadnia się właśnie masową migracją. W 2016 roku ten wzrost wyniósł 1,5% i był jednym z największych w Unii Europejskiej.

W związku z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi wielu polityków wzmocniło swoje stanowisko wobec migracji. Szczególnie widać to na przykładzie Szwedzkich Demokratów – partii populistycznej i antyimigranckiej. Najnowszy sondaż sporządzony przez YouGov wskazuje, że siła SD w tegorocznych wyborach stale rośnie.

Szwedzcy Demokraci znani są z ostrego stosunku do imigracji i przestępczości. W ubiegłym roku wielu członków ugrupowania opuściło jego szeregi i przyłączyło się do nowo powstałej Alternativ för Sverige (Alternatywa dla Szwecji). Partia, dowodzona przez Gustafa Kasselstranda, znana jest z prowokacyjnych działań: obiecuje m.in., że aż 500 tys. imigrantów zostanie deportowanych do swych krajów.

AfS planowało wydarzenie wyborcze, które odbyłoby się w parku Kungsträdgården, w samym centrum Sztokholmu. Ten pomysł nie spodobał się jednak władzom miasta. Liberalni politycy cieszyli się, że imprezę anulowano.



Decyzji przyklasnęli m.in. Liberałowie. Liderka partyjna Lotta Edholm powiedziała:

“To dobrze, że władze miasta wyraziły sprzeciw i anulowały to wydarzenie. Byłoby to wysoce niestosowne, gdyby rasistowscy i antydemokratyczni politycy z AfS szerzyli swoje poglądy w budynkach lub parkach należących do stolicy.”

Członkowie Alternativ för Sverige nie pozostali obojętni na unieważnienie imprezy. Działanie władz zgłosili Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie; w ich odczuciu mogło dojść do oszustwa wyborczego.



Udostępnij