Rosja oświadczyła, że uważa Grenlandię za terytorium duńskie. Jak podaje The Copenhagen Post, w piątkowym komunikacie Kreml dodał, że sytuacja bezpieczeństwa wokół wyspy jest „nadzwyczajna” z perspektywy prawa międzynarodowego.
Oświadczenie przekazał rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina, Dmitrij Pieskow. Według rosyjskiej państwowej agencji Tass Pieskow powiedział: „Podobnie jak reszta świata, uważnie obserwujemy sytuację wokół Grenlandii. Widzimy bardzo sprzeczną sytuację. Zakładamy, że Grenlandia jest terytorium duńskim”.
Wcześniej w tym tygodniu Rosja informowała, że nie można zaakceptować twierdzeń Zachodu, iż Rosja i Chiny stanowią zagrożenie dla Grenlandii. W komunikatach podkreślano też, że zwiększona obecność i aktywność wojskowa w regionie Arktyki budzi w Moskwie sprzeciw.
Pieskow odniósł się również do wypowiedzi Danii i Grenlandii, że Grenlandia nie zamierza „sprzedawać się nikomu”. W tle pojawiają się deklaracje prezydenta USA Donalda Trumpa, który wielokrotnie wskazywał, że chce przejąć Grenlandię ze względu na sytuację bezpieczeństwa w regionie Arktyki, gdzie postrzega Rosję i Chiny jako zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.
Rząd Grenlandii, Naalakkersuisut, oraz duńskie Ministerstwo Obrony informowały w środę o decyzji dotyczącej kontynuowania wzmożonych ćwiczeń wojskowych na Grenlandii w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO. Decyzję wiązano z napięciami dotyczącymi polityki bezpieczeństwa w Arktyce.
Rosja oceniła zwiększoną obecność jako „poważny powód do niepokoju”. Takie stanowisko przedstawiała rosyjska ambasada w Belgii, gdzie mieści się siedziba NATO, w oświadczeniu wydanym w czwartek.
Tego samego dnia ambasador Rosji w Danii, Władimir Barbin, napisał w komentarzu dla agencji Ritzau, że Dania – angażując NATO – promuje „konfrontacyjne podejście”. W komentarzu przytoczono m.in. następujące stwierdzenia:
- „Dania ma suwerenność w podejmowaniu decyzji dotyczących bezpieczeństwa na swoim terytorium.”
- „Jednak angażując NATO w Arktyce, w tym w Grenlandii, Dania promuje konfrontacyjne podejście, które zawsze prowadzi do osłabienia, a nie wzmocnienia bezpieczeństwa i zwiększenia napięć militarnych w regionie” – napisano w komentarzu.
