Zagrożenia hybrydowe na granicy Norwegii z Rosją mają się nasilać, a norweska brygada Finnmark wzmacnia obecnie działania obronne. Dowódca brygady John Olav Fuglem wskazuje, że rośnie ryzyko związane głównie ze szpiegostwem i zbieraniem informacji. Podkreśla też znaczenie współpracy ze Szwecją i Finlandią w ramach NATO.
Północna granica i rosnące obawy w regionie
Wkrótce miną cztery lata od rozpoczęcia zakrojonej na szeroką skalę inwazji Rosji na Ukrainę. W gminie Sør-Varanger, która graniczy z Rosją, sytuacja miała się w tym czasie wyraźnie zmienić. Granica lądowa Norwegii z Rosją ma ponad 198 km.
Rozbudowa brygady i sygnały o działaniach rosyjskich
Jak relacjonuje dowódca brygady, plan zakłada wzmocnienie norweskiej obrony i podwojenie sił do 2032 r. Ma to wynikać z bardziej napiętej sytuacji geopolitycznej oraz zagrożeń hybrydowych i szpiegostwa. Dowódca informuje też o przypadkach, w których wykrywano szpiegów na łodziach rybackich, które przypłynęły z Rosji do Kirkenes. Wspomina również o sytuacjach, gdy osoby podające się za turystów miały inne zamiary.
Czujność mieszkańców i współpraca w ramach NATO
Strażnik graniczny ze stacji granicznej w Pasvik wskazuje, że służby prowadzą dialog z mieszkańcami terenów przygranicznych, a lokalna społeczność ma zwracać uwagę na to, co wydaje się niepokojące. Dowódca brygady podkreśla z kolei, że członkostwo Szwecji i Finlandii w NATO ma wzmacniać bezpieczeństwo regionu. Wskazuje na współpracę m.in. z Boden w Norrbotten oraz z Sodankylä i Kajaani w Finlandii.
