Mandat za zbyt wolną jazdę w Szwecji może grozić, gdy kierowca jedzie wyraźnie poniżej ograniczenia bez ważnego powodu. Jak opisuje Carup, policjant drogowy Joakim Abrahamsson zwraca uwagę, że kierowcy powinni starać się trzymać prędkości wskazanej na znaku. Zbyt wolna jazda ma – według policjanta – zaburzać rytm ruchu i prowokować ryzykowne manewry wyprzedzania.
Zasada wynika z przepisów ruchu drogowego. W 3 rozdziale i paragrafie 16 szwedzkiej „Trafikförordningen” zapisano, że kierowca nie może bez ważnego powodu jechać z nadmiernie niską prędkością, nagle hamować ani w inny sposób utrudniać jazdy innym.
Minimalna prędkość zależy od typu pojazdu
Joakim Abrahamsson wskazuje, że niektóre pojazdy mogą poruszać się wolniej niż samochody osobowe. Przykładem są dźwigi mobilne, które mogą jechać po autostradzie, a ich minimalna dopuszczalna prędkość ma wynosić 50 km/h. Inny przykład to ciągnik typu A, który może poruszać się z prędkością 30 km/h.
Policjant zwraca też uwagę na drogi z limitem 70 km/h, gdzie ciągniki typu A są dopuszczone. W takiej sytuacji – jak opisano – minimalna prędkość wynosi 30 km/h. Jednocześnie podkreśla, że jazda samochodem osobowym tak wolno, bez przyczyny, może skończyć się mandatem.
Kiedy wolniejsza jazda jest uzasadniona
Według Abrahamssona kierowca musi mieć wyraźny powód, jeśli jedzie znacznie wolniej niż wskazuje ograniczenie. Jako przykład podaje zapaloną kontrolkę ostrzegawczą lub podobną sytuację techniczną. Sam strach przed jazdą nie ma być wystarczającym uzasadnieniem – w takim przypadku, jak mówi policjant, należy wybrać inną trasę.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy warunki drogowe są złe. Wtedy – zgodnie z przekazem – jazda wolniej może być naturalną reakcją na bezpieczeństwo. Policjant zaznacza jednak, że bez jasnych przesłanek nie powinno się utrzymywać prędkości wyraźnie niższej od limitu.
60 km/h przy limicie 80 km/h: policjant mówi o przykładzie
Abrahamsson podaje przykład, że jazda 60 km/h na drodze z ograniczeniem 80 km/h ma być niedozwolona, jeśli nie ma wyraźnego powodu. Dodaje jednak, że w praktyce policji trudno jest to udowodnić – musi być oczywiste, że kierowca jedzie wolno i utrudnia ruch. Zwraca też uwagę, że sam nigdy nie nałożył mandatu za zbyt wolną jazdę, bo trzeba wykazać intencję przeszkadzania innym.
Jeśli policja zdecyduje się na karę, mandat za takie wykroczenie ma wynosić 500 koron. Policjant mówi też, że gdy sytuacja staje się niebezpieczna, kierowcę należy usunąć z drogi. Jednocześnie zaznacza, że na autostradach ruch często „ustawia się” sam, a na wolniejszych drogach zwykle nie jest to stały problem.
W materiale jako typowy przykład wskazano obwodnice wokół miast, gdzie obowiązuje 80 km/h. Według Abrahamssona zdarza się tam, że kierowcy mylą prędkość i jadą 60 km/h zamiast 80 km/h. Policjant podkreśla, że przy limicie 80 km/h można jechać 75 km/h, ale celem jest trzymanie się prędkości z oznakowania.
