Pod koniec roku w Szwecji wejdzie w życie nowy przepis dotyczący energii słonecznej. Rząd ogłosił, że likwiduje ulgę podatkową na sprzedaż własnej energii elektrycznej, co może znacząco wpłynąć na opłacalność domowych instalacji solarnych.
Koniec z ulgą – rząd tłumaczy decyzję
Dotychczas właściciele domowych instalacji fotowoltaicznych mogli korzystać z ulgi podatkowej wynoszącej 60 öre za każdą sprzedaną kilowatogodzinę (kWh) energii do sieci. Od stycznia 2026 roku ta forma wsparcia zostanie zniesiona.
– Instalacje paneli słonecznych znacząco wzrosły w ostatnich latach, a rząd ocenia, że nie ma już potrzeby dalszego subsydiowania mikroprodukcji odnawialnej energii – informuje szwedzki rząd.
Zmiana strategii: zamiast sprzedawać, lepiej zużywać własny prąd
Choć sprzedaż nadwyżek energii stanie się mniej opłacalna, korzystanie z własnej energii elektrycznej zyskuje jeszcze większe znaczenie finansowe.
Według Anny Werner, dyrektor generalnej organizacji Svensk Solenergi, oszczędności przy zużyciu własnej energii przekraczają 5 koron za każdą kilowatogodzinę:
– To częste nieporozumienie, że energia słoneczna zastępuje jedynie cenę zakupu prądu. W rzeczywistości omija się także podatek od energii, VAT oraz zmienne opłaty sieciowe – mówi Werner w rozmowie z Dagens Nyheter.
Kto zyska, a kto straci?
Zmiany mogą szczególnie uderzyć w gospodarstwa, które produkują więcej energii, niż zużywają. Jednak dla mniejszych domów lub domków letniskowych, które zużywają niewielką ilość energii, nowa sytuacja może okazać się korzystna.
Dla takich domów własna energia staje się znacznie cenniejsza, ponieważ koszty przesyłu są proporcjonalnie większe. Przykładowo:
- Dla domów zużywających mniej niż 1 000 kWh rocznie, koszt przesyłu może wynosić nawet 2,70 kr/kWh – czyli 5 razy więcej niż dla domów z dużym zużyciem.
Nowa szansa: inwestycje w baterie
Eksperci wskazują, że usunięcie ulgi może zwiększyć zainteresowanie inwestycjami w magazyny energii, które dotąd były mniej opłacalne.
– To może być dobra zmiana. Ulga podatkowa zniechęcała do inwestowania w baterie, a system energetyczny potrzebuje więcej rozproszonych magazynów – dodaje Anna Werner.
