Według meteorologów we wtorek nie było w Szwecji nawet jednego obszaru, gdzie temperatura byłaby wyższa od zera.

Według agencji pogodowej SMHI pomiędzy godziną 19 w poniedziałek a 19 we wtorek na całym obszarze Szwecji panowała ujemna temperatura.

W Szwecji taka sytuacja pogodowa jest nazywana isdygn – lodowa doba, oznacza to, że przez co najmniej 24 godziny w całym kraju panuje mróz.

„Kilka stacji meteorologicznych z wybrzeża podało temperaturę -0,5 stopnia. To blisko, ale jednak wciąż poniżej zera,” powiedział meteorolog z SMHI Petter Lind.

W środowy poranek w niektórych miejscach słupek rtęcie przeszedł powyżej zera. Najcieplej było w Väderöarna na zachodnim wybrzeżu, gdzie o godzinie 7 rano zanotowano 0,2 stopnia na plusie.

To stosunkowo ciepło w porównaniu z Gielas w północnej części kraju, czyli najzimniejszego miejsca tego poranka, gdzie temperatura wyniosła -25,1 stopnia.

W weekend w Szwecji zanotowano rekordowo mroźną noc tej zimy. W Nikkaluokta było -39,5 stopnia. Ale do rekordu wszechczasów to jeszcze daleko, w 1966 roku w Vuoggatjålme zanotowano -52,6 stopnia.