Nad Bałtykiem doszło do wycieku ropy naftowej. W wyniku silnych wiatrów potężny statek towarowy osiadł na mieliźnie między regionami Smalandia i Östergötland. W poniedziałek na miejsce zdarzenia przybyli pracownicy straży przybrzeżnej.

Blisko 140-metrowy statek, Makassar Highway, osiadł na mieliźnie 23 lipca. Ropa naftowa natychmiast zaczęła napływać do wody. Do incydentu doszło nieopodal północno-wschodniego wybrzeża. Funkcjonariuszom straży przybrzeżnej udało się zatamować dziurę, ale w niedzielę, 29 lipca gwałtowne wiatry przemieściły statek o kilkadziesiąt metrów. Ropa ponownie zaczęła wyciekać do morza.

Na archipelagu znajduje się wiele wysp. W niedzielne popołudnie ropa zdołała dopłynąć do niektórych z nich. Dotarła między innymi do miejscowości Valdemarsvik, w której położony jest rezerwat przyrody.

Straż wybrzeża szacuje, że w sumie do morza przedostało się 14 tys. litrów ropy naftowej. Aż 7 tysięcy litrów udało się jednak usunąć. W akcjach ratowniczych uczestniczył Roger Gebauer, który zapewnia, że ropa sukcesywnie z Bałtyku ubywa. „Robimy co w naszej mocy, by ropa nie dopłynęła do lądu”, powiedział Gebauer.

Media donoszą, że w poniedziałek akcja była już tak naprawdę zakończona – problemem pozostało wówczas oczyszczenie lokalnych plaż. Usuwanie ropy z piaszczystej powierzchni było zadaniem przeznaczonym dla około stu osób. W operacji uczestniczyli członkowie służb zbrojnych i przybrzeżnych, ratownicy, a także wolontariusze.



Mieszkańców Loftahammar i Valdemarsvik poinformowano, że w wodzie i na wybrzeżu wciąż mogą znajdować się resztki ropy. Kontakt z tym surowcem nie jest nikomu wskazany: gdy do niego dojdzie, niezwłocznie należy wziąć kąpiel. Niektóre rejony (zwłaszcza okolice archipelagu Huvudskär) zostały zabezpieczone przez przybrzeżnych strażników.

„Postawiliśmy barierę, która ma stanowić wyraźne ostrzeżenie. Okolicznym mieszkańcom pokazuje, że wkraczają na niebezpieczne tereny. Ekipie ratunkowej zapewnia zaś spokojne warunki pracy”, powiedział Mattias Heneborn, głównodowodzący całą akcją.

Statek transportowy ma trafić do Oskarshamn. Dojdzie do tego dopiero wówczas, gdy uszkodzony zbiornik zostanie prawidłowo załatany. Na ryzyko kolejnego wycieku straż przybrzeżna nie może sobie pozwolić.



W poniedziałek uznano, że wyciek ropy nie wyrządził krzywdy rybom, ani ptakom. Organizacja KVF – udzielająca pomocy zwierzętom poszkodowanym w katastrofach ekologicznych – zaoferowała jednak wsparcie, gdyby było ono potrzebne.

Starszy oficer Makassar Highway został aresztowany w poniedziałek. Mężczyzna wyszedł na wolność dwa dni później: zaakceptował bowiem karę grzywny za spożywanie alkoholu na służbie oraz zaniedbania w ruchu morskim. Na temat zdarzenia rozpisywał się sztokholmski dziennik „Aftonbladet”.