Szwedzkie władze podały, że silna eksplozja przed posterunkiem policji w południowej Szwecji dokonała poważnych uszkodzeń budynku.

W wyniku wybuchu nikt nie został ranny i nikogo jeszcze nie aresztowano.

Policja nie podała jeszcze co spowodowało wybuch przed posterunkiem w Helsingborgu.

Dowodzący szwedzką policją Dan Eliasson powiedział, że jest to ‘atak na społeczeństwo’.

Eksplozja dokonała znacznych zniszczeń wejścia na posterunek policji oraz uszkodziła okna w okolicznych budynkach.

Nikt nie przyznał się do spowodowania tego wybuchu, w tym położonym 50 kilometrów na północ od Malmö mieście.

W ostatnich latach w szwedzkich miastach miało miejsce wiele walk pomiędzy rywalizującymi o wpływy i teren gangami.

Eksplozja nie została na razie zakwalifikowana jako zdarzenie terrorystyczne.

„Pracujemy w środowisku pełnym przestępców i niektórzy z nich mogli się zdenerwować. Ale chcę im powiedzieć, że nie uzyskają na nas żadnego wpływu.”

Szefowa regionalnej policji Carina Persson powiedziała na konferencji prasowej, że o sprawie został poinformowany premier Szwecji Stefan Loven, gdyż w takich wypadkach jest to zwyczajowa procedura.

Persson nie chciała skomentować, czy zdarzenie to może mieć związek z podobnym wybuchem 30 listopada 2014 roku przed posterunkiem policji w Malmö. Tamta sprawa nie została nigdy rozwiązana.