Długi czas oczekiwania na dokumenty pobytowe w Szwecji stał się obiektem kontrowersji. UE mówi o łamaniu prawa.

Urzędnicy Komisji Europejskiej odebrali skargę. Szwedzka Agencja ds. Migracji naruszyła bowiem unijne prawo, nie wydając uchodźcom dokumentów pobytowych w wyznaczonym terminie.

EU Rights Clinic – Klinika Praw Unii Europejskiej – dostrzegła w tym incydencie czyn karalny i przekierowała sprawę do Komisji. Zezwolenia na legalny pobyt w Szwecji powinny zostać przyznane osobom spoza Unii Europejskiej, których krewni oficjalnie są obywatelami państw unijnych. Minął jednak uzgodniony zawczasu termin, a dokumentów wciąż nie wydano.

Dokumenty przyznawane są na zasadzie imigracji rodzinnej (funkcjonującej też pod nazwą „jednoczenie rodzin”). W innych krajach UE należy wydać je w czasie krótszym niż sześć miesięcy od złożenia wniosku przez imigranta. W Szwecji ten czas jest dłuższy i sięga maksymalnie dziewięciu miesięcy. Dane zebrane przez EU Rights Clinic we współpracy z Crossroads (goeteborską agencją pozarządową, która wspiera uchodźców) sugerują, że Agencja ds. Migracji nie przyznaje zezwoleń w obowiązującym terminie. Niekiedy proces trwa nawet dwa lata.

W 2016 roku wymogi, które dana osoba musi spełnić, by uzyskać zgodę na imigrację rodzinną, uległy zmianie. Niektóre warunki wzbudziły kontrowersje. Przykładowo, członek rodziny mieszkający legalnie na terenie Szwecji zobowiązany jest do wykazania, że będzie potrafił zapewnić należyte środki finansowe sobie oraz pokrewnemu wnioskodawcy.

„Opóźnienie w przyznawaniu kart pobytowych negatywnie oddziałuje na położenie i sytuację wnioskodawców. Są to osoby oficjalnie nieuznawane za mieszkańców Unii Europejskiej, które chcą legalnie osiedlić się w Szwecji i wieść normalne życie” – napisano w oficjalnym oświadczeniu EU Rights Clinic.

Oczekując na wydanie dokumentu pobytowego, nielegalni imigranci nie mogą opuścić Szwecji, ani rozpocząć pracy w oparciu o jakąkolwiek umowę. W ten sposób ograniczane są ich możliwości zawodowe. Klinika Praw UE podkreśla, że ciągła niepewność oraz negatywne warunki życia wywołują u imigrantów stany depresyjne i lękowe.



To już drugi raz w ciągu minionych dwunastu miesięcy, kiedy Klinika Praw przekierowuje szwedzkie nieopatrzności Komisji Europejskiej. Poprzednia skarga złożona została w listopadzie ubiegłego roku. Obiektem kontrowersji był osobisty numer identyfikacyjny (personnummer), który powinien zostać przyznany każdemu obywatelowi Unii i członkom jego rodziny.

Parlamentarny Rzecznik Praw Obywatelskich (Justitieombudsmannen, skr. JO) odbiera coraz więcej zażaleń związanych z kiepską organizacją pracy Agencji ds. Migracji. W porównaniu z rokiem 2014, trzy lata później takich skarg nadesłano o 255 więcej. Czas oczekiwania na odpowiedź jest tu jednym z najczęściej krytykowanych problemów.