Podczas, gdy Szwecja i duża część Europy toczy walkę z ‘bestią ze wschodu’ to pogodowe zjawisko całkowicie ominęło pewne szwedzkie miasto, w którym nie spadł nawet jeden płatek śniegu.

Helsingborg w północno-wschodniej Skanii według meteorologów z SMHI od 23 lutego nie zanotował ani centymetra opadów śniegu. Tutaj życie toczyło się spokojnie podczas, gdy w innych częściach Szwecji walczono ze zwałami śniegu. W Sundsvall zanotowane ostatnio opadu śniegu wyniosły 115 centymetrów.

Nawet w Malmö, położonym relatywnie blisko, bo także w Skanii, w najcięższym dniu, czyli 28 lutego spadło 8 centymetrów śniegu, a dwie godziny drogi od Göteborgu opady wyniosły tego dnia 24 centymetry.

Według meteorologów z instytutu SMHI Helsingborg miał to szczęcie, że gdy chmury frontu pogodowego tam docierały nie miało już z nich co podać, bo wszystko spadło wcześniej. Więc śnieg padał w południowej Skanii, gdzie napływało powietrze z nad Bałtyku, a w części północno-zachodniej opadów nie było.

Helsingborg na mapie opadów śniegu. Zdjęcie: SMHI

„Śnieg miał całkiem długą drogę do przebycia, aby dostać się do północno-zachodniej Skanii,” powiedziała Marie Starek z SMHI.

Jeśli więc jesteście w Szwecji i chcecie uniknąć śniegu to moglibyście wybrać się do Helsingborgu. Jednak nie jest to najlepszy pomysł, gdyż prognozy przewidują, że w weekend także w południow-zachodniej Skanii wystąpią opady śniegu, więc i tam może nastąpić komunikacyjny chaos oraz ciężkie warunki pogodowe.