Systembolaget, sieć sklepów mająca monopol na sprzedaż alkoholu, planuje zmniejszyć koszt swojego i tak najtańszego już piwa. Zmiany mogą wejść w życie w przyszłym roku.

Najtańsze piwo w ofercie sklepów Systembolaget ma cenę w wysokości 8,4 korony (ok. 3,4 PLN). W 2020 r. koszt tego trunku może być niższy o mniej więcej 60 groszy, co na pewno zainteresuje amatorów niedrogiego alkoholu.
O zamiarach Systembolaget jako pierwszy poinformował szwedzki serwis o wymownej nazwie „Beer News”. Dyrektor przedsiębiorstwa chce podjąć walkę z handlem transgranicznym. Obecnie wielu Szwedów podróżuje bowiem do krajów sąsiednich (Danii, Niemiec) i to tam zaopatrza się w wysokoprocentowe napoje.

Podana wyżej cena nowego, najtańszego piwa jest przybliżona i orientacyjna. Rzecznik Systembolaget, Lennart Agén, nie chce rozmawiać z dziennikarzami o planach budżetowych na rok 2020.

„Wydaje się, że klienci naszych sklepów są bardziej zadowoleni z innych alkoholi – niekoniecznie z piwa, które oferujemy. Zwłaszcza w przypadku piwa jasnego cena jest ważnym czynnikiem i może zaważyć na decyzji klienta”, powiedział Agén w rozmowie z „Beer News”. Jak widać, postanowił nie precyzować ceny feralnego piwa.

Nie wszystkim podobają się szykowane zmiany. Johan Håkansson (prezes browaru Sveriges oberoende bryggerier) nie wierzy w deklarowane intencje Systembolaget. Przedsiębiorstwo jako swój nadrzędny cel traktuje bowiem „troskę o zdrowie klientów” i „ochronę zdrowia publicznego”.

Systembolaget kontroluje, czy alkohol na pewno kupują osoby pełnoletnie, słynie też z mocno okrojonych godzin otwarcia.

„Proszenie o piwo za 6,9 korony (~2,8 PLN – przyp.) jest trochę podwójnym standardem. To najtańszy alkohol, który jest najbardziej szkodliwy dla zdrowia publicznego”, zaznacza Håkansson.