Szwedzki Urząd Pracy (Arbetsförmedlingen) spotkał się z ostrą krytyką. Wszystko za sprawą nowego, bardzo optymistycznego w swym wydźwięku raportu, którego przedmiotem był stan zatrudnienia wśród imigrantów. Jedynym wzrostem rzekomo były objęte miejsca pracy mocno dofinansowane przez rząd.

W raporcie potwierdzono znaczny wzrost liczby nowo przybyłych imigrantów, którzy rozpoczęli w Szwecji studia lub znaleźli zatrudnienie. W stosunku 12-miesięcznym odnotowano kilkunastoprocentowy wzrost: w roku 2017 skala studentów/osób pracujących wśród świeżo przybyłych imigrantów wynosiła na tej stopie 32%, a w roku bieżącym sięgnęła 44%.

Szybko pojawiły się głosy krytyków: wzrost rzekomo opiera się przede wszystkim na działaniach dofinansowanych przez rząd szwedzki. Wśród prywatnych przedsiębiorców imigranci znajdują pracę rzadziej.

Anna Dahlberg, redaktorka naczelna szwedzkiej gazety „Expressen”, potępiła autorów raportu.

„Nazwanie tego sukcesem jest raczej mylące”, powiedziała. Dahlberg przyznała, że reprezentanci Urzędu Pracy mają bardzo trudne zadanie: niektórzy azylanci i uchodźcy mają bowiem braki w wykształceniu, a dodatkowo nie znają języka szwedzkiego. Zdaniem redaktorki, „w raporcie nie powinien być jednak malowany ulepszony obraz rzeczywistości”.

Dane statystyczne dotyczące imigrantów poszukujących pracy/nauki bez wsparcia rządu są gorsze: sięgają tylko 4% w przypadku studentów oraz 7% wśród osób, które podjęły jakiekolwiek zatrudnienie. Te procenty niemal całkowicie pokrywają się z wynikami ubiegłorocznego raportu.



Mikael Sjöberg, dyrektor generalny Szwedzkiego Urzędu Pracy, postanowił wziąć raport w obronę. „Choć wyniki programu pracowego są coraz lepsze, nadal stoimy w obliczu poważnych wyzwań. Ważne jest jednak, aby mieć tę świadomość, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.”

Stopa bezrobocia wśród rodowitych Szwedów różni się od bezrobocia notowanego u imigrantów – co jest dość oczywiste. Dane z ubiegłego roku wskazują, że bezrobotnych Szwedów (tych rodzimych) jest 3,9%, a przybyłych do kraju imigrantów bez pracy – 21,8%.

Na początku bieżącego roku media poinformowały, że w Szwecji stanowczo spadła stopa bezrobocia. Bezrobotnych imigrantów naliczono 19,9%. Brak zatrudnienia dotyczy wielu mieszkańców, którzy żyją w strefach „no-go” w Malmö. Raport sugeruje, że to tam stopa bezrobocia jest dwukrotnie wyższa od średniej krajowej.