Szwedzki raport pokazuje różnice w nauczaniu z zależności od płci

489

Nowe badania pokazują jak długo zajmuje nowoprzybyłym do Szwecji osobom opanowanie języka, kobietom zajmuje to znacznie więcej czasu.

Gazeta Dagens Nyheter przeanalizowała dane z 290 szwedzkich gmin (wszystkie oprócz czterech) a rezultaty badania nauczania 3299 osób pokazują, że ukończenie kursu A, w realizowanym przez państwo programie Szwedzki dla imigrantów(SFI), zajmuje średnio 2 lata.

Kurs A jest specjalnie przystosowany dla osób z bardzo niskim lub w ogóle bez wykształcenia. Ukończenie go zajmuje średnio 1,4 roku mężczyznom, a kobietom aż 2,5 roku.
Według kierownictwa SFI jednym z wyjaśnień niskiego tempa nauki jest to, że wiele osób przerywa ten kurs zamiast ukończyć go w jednym podejściu.

„To jest duży problem. Przerwy przedłużają naukę, gdyż wtedy traci się wiele już przyswojonej wiedzy,” twierdzi menedżer programu SFI w Malmö Anders Fredriksson.
„To bardzo poważny problem w dużych miastach, takich jak Malmö, gdzie jest duża segregacja językowa. Mam na myśli środowiska gdzie dominujący jest inny język niż szwedzki.”

Badania wskazują, że przerwy znacznie częściej dotyczą kobiet niż mężczyzn. Ponad trzy lata zajmuje ukończenie kursu 7 procentom mężczyzn, ale aż 20 procentom kobiet.
Różnica między płciami może być powiązana z nierównością w liczbie kobiet starających się o opłacane przez państwo urlopy rodzicielskie, stara się o nie 51 procent kobiet i tylko 20 procent mężczyzn.

Szwecja oferuje nowoprzybyłym do kraju prawo do 480 dni opłacanego urlopu rodzicielskiego na każde dziecko, płatnego jednak tylko za czas gdy rodzic fizycznie przebywa razem z dzieckiem.
Oznacza to, że rodzice uczęszczający na kurs SFI, za godziny spędzone na kursie nie otrzymają zasiłku. Według ankietowanych kobiet, taka sytuacja oraz brak możliwości załatwienia opieki nad dzieckiem powoduję, że decydują się one na przerwę w kursie językowym.

Integrowanie osób urodzonych poza Szwecją staje się w obecnym kryzysie imigranckim najważniejszym zadaniem państwa. Szwedzka Agencja Statystyczna podała w kwietniu, że połowa szwedzkich bezrobotnych urodziła się poza krajem.

Prognozy Narodowej Agencji Zatrudnienia pokazują, że w 2017 roku 60% osób bezrobotnych to będą osoby z korzeniami poza Szwecją.

- Reklama -