Szwedzki producent wprowadza na rynek samochody ciężarowe nowej generacji. Będą nowoczesne, ekologiczne, a do tego bezpieczniejsze.

Volta to firma założona w Sztokholmie zaledwie pół roku temu, w maju 2019 roku. Na jej czele stoją dyrektor generalny Carl-Magnus Norden oraz dyrektor ds. technologii Kjell Walöen. Celem tej dwójki jest wprowadzenie na rynek nowoczesnych ciężarówek, które doskonale odnajdą się w dużej aglomeracji, a także zapewnią lepszą przyszłość kolejnym pokoleniom.

Większość z nas na hasło „ciężarówka” wyobraża sobie potężnego kolosa, z ryczącym silnikiem i oparami oleju napędowego wokół. Tymczasem Volta chce wprowadzić do sprzedaży pojazdy elektryczne, którym z rury wydechowej nie ulatniają się szkodliwe substancje (jak tlenek azotu czy CO2).

Niedawno na rynu pojawiły się samochody Tesla Model 3, produkowane przez firmę Elona Muska. W ciągu zaledwie kilku tygodni od wprowadzenia tych modeli do sprzedaży, przedsiębiorstwo otrzymało kilkaset tysięcy zamówień. Nastała moda na auta elektryczne, ale dotąd popularnością cieszyły się samochody osobowe. Pojazdy przeznaczone do przewozu cięższego ładunku nie działają przecież w oparciu o napęd elektryczny. Volta chce to zmienić.

Norden jest zdania, że nawet w przypadku ciężarówek przejście na napęd elektryczny to naturalna kolej rzeczy. Taki TIR emitowałby dużo mniej dwutlenku węgla, nieporównywalne byłyby też hałas i wibracje, przez niego wytwarzane. Kiedy Norden dowiedział się, że w Szwecji powoli zaczyna brakować kierowców samochodów ciężarowych – z powodu wypadków na drogach – postanowił udoskonalić te pojazdy, sprawić, że ich kierowanie będzie bezpieczniejsze.

Norden i Walöen znają się już od dawna, ale na temat pojazdów elektrycznych większego „kalibru” zaczęli rozmawiać około półtora roku temu. Szybko zdali sobie sprawę, że mówią o intratnym biznesie, a co ważniejsze, mogą wspomóc aktywistów ekologicznych w walce o środowisko.

Tak narodziła się Volta. Wkrótce potem firma nawiązała współpracę z Magtec – brytyjskim przedsiębiorstwem, producentem systemów napędowych pojazdów elektrycznych. „Magtec ma spore doświadczenie w instalacji elektrycznego układu napędowego samochodów ciężarowych. Ma też dalekobieżną wizję. Jeśli odniesiemy sukces, będziemy potrzebować sporo układów napędowych”, powiedział o współpracy dyrektor generalny Volty.

Inwestycje w firmę sięgają kilku milionów SEK. Analitycy są zdania, że przyszły rok może być dla Volty przełomowy, a lokata jej kapitału wyniesie 20 mln euro (85 mln PLN).

Volta planuje wprowadzenie na rynek usługi „truck-as-a-service”, czyli po polsku „ciężarówki jako usługi”. Według tego systemu ciężarówki mogą być wypożyczane na wcześniej ustalony termin – nie trzeba ich już kupować. Firma ma zamiar udostępniać ciężarówki za abonament i już teraz planuje, jak będzie wyglądał system rozliczeniowy.

Volta chce ukończyć prace nad ciężarówkami elektrycznymi jeszcze przed 2021 roku. To wtedy wprowadzone zostaną pojazdy testowe, które mają kursować na terenie Wielkiej Brytanii i Francji. Prowadzone są negocjacje ze sprzedawcami detalicznymi w Londynie i Paryżu. Pierwsze kampanie promocyjne zostaną uruchomione latem przyszłego roku.

„Zapotrzebowanie na pojazdy elektryczne stale rośnie. Nie chcemy tracić czasu na produkowanie czegoś, co już istnieje, szukamy innowacji. Sprawujemy pieczę nad kilkoma projektami jednocześnie. Nie jest tak, że tworzymy prototyp i dopiero po jego dopracowaniu przechodzimy do następnego z naszych projektów. Zaczynamy od wszystkiego w tym samym czasie. Opracowujemy prototyp, a inny zespół zabiera się wtedy za produkt, który rzeczywiście zostanie wprowadzony na rynek – doskonali nasz wzór. Wszystkie zespoły ze sobą współpracują”, powiedział Norden.

Norden zapewnia, że projekty ciężarówek elektrycznych znajdują się w szkicach wielu innych producentów motoryzacyjnych. „Mają wiele do stracenia, rezygnując z ciężarówek ‚tradycyjnych’. Dochody z rynku silników spalinowych są ogromne”, zaznacza dyrektor Volty.

Norden wyjaśnia też, dlaczego odejście od tej „tradycji” to wielkie wyzwanie:

„W najzwyklejszym pojeździe silnik spalinowy znajduje się pod podłożem kabiny ciężarówki. Przestawienie się na napęd elektryczny oznaczałoby, że trzeba pozbyć się 90 proc. dawnej instalacji, silnika i przekładni.”

Ciężarówki elektryczne najprawdopodobniej mogłyby kursować przez 24 godziny na dobę, ale tylko po pełnym naładowaniu. Taki „odpoczynek” mógłby mieć miejsce nocą, kiedy kierowca sam potrzebuje snu. Ładowanie wymagałoby ok. 3–4 godzin.

Volta chce też zadbać o bezpieczeństwo na drogach. Statystyki z Wielkiej Brytanii dowodzą, że to właśnie TIR-y przyczyniają się do wielu wypadków, w których giną rowerzyści i piesi. Samochody ciężarowe nowej generacji mają posiadać obniżoną kabinę, co sprawi, że kierowca będzie miał lepszy widok na jezdnię.

System online umożliwi też ocenę kierowcy i jego umiejętności drogowych, a pracodawcy da szansę na monitorowanie pojazdu podczas kursu.