Szwedzka gmina Vellinge coraz bliższa wprowadzenia pierwszego w kraju zakazu żebrania

4596

Lokalni politycy w południowej Szwecji chcą uchwalenia zakazu żebrania w całej gminie.

Umiarkowani, Liberałowie oraz Szwedzcy Demokraci w radzie gminy Vellinge (kommunstyrelse) zagłosowali we wtorek za wprowadzeniem zakazu. Przeciwni byli Socjaldemokraci, Zieloni oraz lokalny komitet Nya Listan.

Proponowane przepisy będą oznaczać, że żebranie na placach i w wymienionych miejscach publicznych w tej gminie będzie zakazane od stycznia 2018 roku. Uchwała musi jeszcze zostać zatwierdzona przez radę regionalną Skanii (länsstyrelse). Liderka Umiarkowanych zapewnia, że w przypadku odrzucenia uchwały, będzie się ona odwoływać do sądu.

„Zdaję sobie sprawę, że to skomplikowane zagadnienie, ale pozwalając na żebranie na pewno nie zwalczymy biedy,” powiedziała szwedzkiej agencji informacyjnej Carina Wutzler.

W 2011 roku podobną próbę wprowadzenia zakazu podjęła gmina Sala. Wtedy jednak rada regionalna nie zatwierdziła tego przepisu uważając, że jest on sprzeczny w prawem państwowym. Uchwała gminy Vellinge zakazuje żebrania w konkretnie wymienionych miejscach, co ma być według niej zgodne z prawem krajowym.

Wutzler twierdzi, że ludzie, którzy chcą pomóc żebrakom powinni przekazywać pieniądze organizacjom charytatywnym działającym w tym regionie zamiast dawać je bezpośrednio osobom żebrzącym.  

Sprawa żebrania jest ostatnio bardzo często dyskutowanym w Szwecji tematem. Szacuje się, że znajduje się w tym kraju około 3 200 – 3 800 biednych imigrantów z krajów UE, którzy mogą na ulicach prosić o pieniądze.

Krytycy zakazu, tak jak Obrońcy Praw Człowieka argumentują, że zakaz uderzy bardziej w osoby żebrzące niż w tych, którzy czerpią z tego procederu poważne zyski.

„Jeśli ktoś uważa, że można przepisem zakazać biedy, to jest to zupełnie nieporozumienie. W ten sposób uderzamy w biednych a nie w tych, którzy ich w tą sytuację wepchnęli,” powiedział w zeszłym roku Robert Hårdh, zarządzający szwedzkim oddziałem Obrońców Praw Człowieka.

Badania przeprowadzone przez IPSOS na zlecenie gazety Dagens Nyheter pokazują, że 55 % mieszkańców Sztokholmu chce zakazania żebrania. Łącznie 33 % respondentów powiedziało, że żebranie powinno być dozwolone, a 13 % procent powiedziało, że nie ma zdania.

W sąsiedniej Danii żebranie jest zakazane, a zgodnie z nowym ostrzejszym prawem może za nie grozić nawet deportacja.   

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz