Od roku 2013 w Szwecji znacząco (o 70%) wzrosła liczba mężczyzn, którzy zdecydowali poddać się na  własnowolną wazektomię. Wskazują na to badania sporządzone przez Szwedzki Zarząd ds. Zdrowia i Opieki Społecznej.

Badanie objęło mężczyzn powyżej 25. roku życia. W 2013 r. wazektomii poddało się 1430 osób. Cztery lata później liczba ta wzrosła do 2470. Raport instytutu nagłośniło czasopismo „Aftonbladet”.

Niklas Envall jest wykładowcą pracującym na uniwersytecie medycznym Karolinska. Jego zajęcia prowadzone są w zakresie kontroli urodzeń. Zdaniem Envalla, nagły wzrost w przypadku tych zabiegów może wynikać z tego, że mężczyźni chcą „lepiej kontrolować swoją płodność i ewentualne porody”. Innymi słowy: mężczyźni wykazują się coraz większą empatią wobec kobiet.

Najczęściej wazektomia przeprowadzana jest w dużych aglomeracjach miejskich. W Sztokholmie zabieg ten jest obecnie stosowany o 50% częściej niż jeszcze pięć lat temu. Mimo to, Szwecja nie góruje na tym froncie nad innymi krajami, gdzie męska antykoncepcja jest znacznie popularniejsza.

„Wielu osobom nadal trzeba tłumaczyć, że wazektomia jest zabiegiem trwałym, właściwie uniemożliwiającym spłodzenie potomka”, zaznacza Envall. „Jest to jednak operacja bardzo skuteczna, co wiąże się z dużą korzyścią dla niektórych pacjentów.”



Własnowolna wazektomia nie wpływa negatywnie na stan populacji szwedzkiej. Ma to też związek z faktem, że od kilku lat Szwecja zmaga się z masowymi migracjami. W roku 2016 państwo to uznano za drugie w skali świata pod względem rosnącej populacji.

Spadł natomiast współczynnik urodzeń, o czym informuje agencja statystyczna SCB. W październiku ujawniono, że wśród Szwedek, które są rdzennymi mieszkankami kraju, wskaźnik ten wynosi 1.78.



U kobiet ze środowisk imigranckich współczynnik jest wyższy (na każdą kobietę statystycznie przypada dwoje dzieci).

Johan Tollebrant, pracujący dla SCB, podkreśla, że spadek urodzeń wśród rodowitych Szwedek nie został póki co wyjaśniony. „Nie mamy na to jednoznacznej odpowiedzi. Być może wynika to z tego, że w minionych latach wzrósł wiek, w którym kobiety rodzą dzieci.”