Volvo postanowiło wycofać blisko 13 tys. swoich samochodów z rynku szwedzkiego, a także 167 tysięcy na całym świecie.

Powód? Z powodu przenikliwego zimna elektrycznie sterowane pokrywy bagażnika mogą się zaklinować.

Zaledwie dwa tygodnie temu Volvo zmuszone było wycofać z rynku 219 tys. pojazdów. Konieczne było przebadanie komór silnikowych, gdzie mogło dojść do nagłego wycieku paliwa.

W środę posiadacze samochodów Volvo XC60 zostali poinformowani, że auto może wywołać „poważne obrażenia ciała”, ze względu na „wadliwy komponent”, będący częścią elektrycznie sterowanej klapy. Komunikat tyczył się najnowszych modeli XC60: tych z 2018 i 2019 roku.

„W tak zimnych warunkach podnośnik, ciągnący klapę do góry, może ulec uszkodzeniu”, przestrzega rzecznik prasowy Volvo. Jak dotąd nie skierowano jednak do firmy żadnych doniesień o wypadkach czy obrażeniach.

„Nasz komunikat ma charakter zapobiegawczy. Chcemy uniknąć ewentualnych nieprzyjemności.”

Do klientów, których mogą dotyczyć te komplikacje, zostanie wysłana specjalna wiadomość. Osoby takie dowiedzą się, jak mogą umówić się na bezpłatną naprawę samochodu.

W 2010 roku chiński producent Geely odkupił Volvo od Ford Motor Company. Mniej więcej od tego czasu samochody sprzedawane przez szwedzki koncern cieszą się niemalejącą – można wręcz stwierdzić, że spektakularną – popularnością.

Obecnie Volvo Car Corporation skupia swoją uwagę na samochodach bezzałogowych, a także tych zasilanych silnikami elektrycznymi lub hybrydowymi. W 2017 roku firma odnotowała rekordowe zyski finansowe. Poinformowano wówczas, że począwszy od 2019 na rynek będą wprowadzane jedynie hybrydy oraz modele o napędzie elektrycznym.

Wyniki i analizy sprzedażowe Volvo za rok ubiegły mają zostać udostępnione już wkrótce.