Szwecja przeciwko monarchii

868

W zeszłą środę parze następców tronu w Szwecji urodziło się drugie dziecko: książę Oscar Carl Olof. Ledwie pojawił się na świecie, a już stał się powodem debat.[sociallocker]

– Oto dziecko, które będzie numerem trzecim (po matce i starszej siostrze) w kolejce na tron. Wydaje się absurdalne, że w 2016 roku otrzymujemy przyszłe głowy państwa w taki sposób – powiedział sekretarz generalny Zjednoczenia Republikańskiego Magnus Simonssen w komentarzu dla agencji Yle. Jego zdaniem, wszystkie dzieci powinny mieć równe możliwości i wszystkie powinny mieć prawo zajmowania wysokich stanowisk państwowych w przyszłości.

— W Finlandii, kiedy rodzi się dziecko, to nie wcale nie wiadomo, że to właśnie będzie przyszły prezydent. Ale w Szwecji najwyższe stanowisko wciąż jeszcze przekazuje się drogą dziedziczenia.

Przewodnicząca Zjednoczenia Republikańskiego Yasmine Larsson w artykule w „Expressen” również krytykuje monarchię.

— Każdego dnia w Szwecji rodzą się setki dzieci. Każde dziecko jest wyjątkowe i zasługuje na najlepszą opiekę, jaką społeczeństwo może tylko zaoferować. Zainteresowanie mediów królewskimi dziećmi wychodzi daleko poza granice przyzwoitości. Co i raz nas przekonują, że te dzieci są ważniejsze i lepsze, niż pozostałe dzieci w państwie.Zgodnie z badaniem Yougov z 2015 roku, które cytuje Yle, 17% ludności chce zniesienia monarchii, a 30% uważa ją za przestarzałą tradycję. Jednak 40% jest przekonanych, że monarchię należy utrzymać.

Jednocześnie eksperci przewidują spadek zainteresowania monarchią. Spore zainteresowanie rodzina kólewska sćiagnęła na siebie poprzez śluby i narodziny dzieci. Teraz wszystkie królewskie dzieci są już w stanie małżeńskim i prawie wszystkie doczekały się potomstwa.

— Śluby, narodziny dzieci i chrzty to najlepsze „dyscypliny” rodziny królewskiej, jeśli mówić językiem sportu. Publiczność znacznie mniej pociąga otwieranie wystaw i przecinanie wstęg – opowiedział gazecie „Helsingbors Dagblad” Sten Hedman, reporter piszący o królewskim życiu.

Według szacunków analitycznego centrum Mediapilot, sam tylko śub księżniczki Wiktorii przyniósł Szwecji 2,5 miliarda koron. Każda wydana na ślub korona zamieniła się w 270 koron dochodu. Co roku na utrzymanie rodziny królewskiej wydaje się około 67 milionów koron. Król i jego rodzina uważani są za jedną z najpopularniejszych marek dla turystów. Niemniej jednak, w Zjednoczeniu Republikańskim uważa się, że korzyść którą przynoszą Bernadotci jest niejasna, a turystów bardziej przyciągają góry, lasy i morze.

[/sociallocker]