W Sztokholmie odkryto wrak okrętu wojennego

1264

Wrak okrętu sprzed 400 lat, należącego do króla Gustawa II Adolfa odnaleziono w centrum Sztokholmu.

Szwedzcy archeolodzy uważają, że zidentyfikowali 400 letni wrak odkryty w stolicy. Według nich jest to okręt Scepter zbudowany w 1615 roku jak jeden z flagowych statków floty króla Gustawa II Adolfa.  

Został on odkryty w lecie podczas renowacji nadbrzeża wysepki Skeppsholmen. Na miejsce zostali wtedy wezwani eksperci z Muzeum Morskiego w Sztokholmie, powiedział gazetom archeolog Jim Hansson.

„Byliśmy bardzo zaskoczeni, ponieważ posiadamy stare mapy, które pokazują wraki z początku XIX wieku. Najwyraźniej nie znalazł się na nich ten starszy wrak,” dodał archeolog. Powiedział on, że odnaleziono między innymi elementy wystające na dwa metry od kilu oraz fragmenty poprzecznicy.

„Są naprawdę dobrze zachowane. To tylko części do poziomu pierwszego pokładu, ale wciąż można na nich dojrzeć na przykład ślady użycie siekiery do obróbki drewna. To naprawdę wielka przyjemność odzyskiwać takie elementy.”

„W lecie pobraliśmy próbki drewna do datowania. Według naszych badań jest to drewno z dębów ściętych zimą pomiędzy rokiem 1612 i 1613, czyli mamy bardzo dokładne oszacowanie. Następnie przyjrzeliśmy się liście zbudowanych wtedy statków i ustaliliśmy, że powstały w tym okresie cztery duże statki.” Tak archeolog opisał proces dochodzenia do wniosków jakiego statku jest to wrak, w którym ustalono, że jest to Scepter.

Został on zbudowany przez Duńczyka Isbranda Johanssona, ważył 800 ton i posiadał 36 dział. Okręt miał barwną służbę, łącznie z podróżą w 1621 roku do Rygi, gdzie jako część wielkiej flotylli złożonej ze 148 jednostek wysłanych do podboju tego miasta wiózł na pokładzie króla. W powodu sztormu dotarł on jednak wtedy zaledwie do Pärnu w Estonii.

Obraz Stefana Płużańskiego Bitwa Oliwska w 1627, być może Scepter brał w niej udział. Zdjęcie: Wikimedia Commons

W 1639 roku zakończył służbę i został celowo zatopiony na Skeppsholmen, jako podstawa nowo powstającej w tym miejscu stoczni. Taka XVII-wieczna metoda na recykling.

Historyczne wraki to fascynujące odkrycia, jednak nie jest to pierwszy przypadek w szwedzkiej stolicy.

„To bardzo dziwne, że tak wiele z tych okrętów wojennych zostało zapomnianych i teraz odkrywamy je na nowo. Jeśli ich zatonięciu nie towarzyszyła żadna dramatyczna historia to po prostu o nich zapominano. W okolicznych wodach jest ich prawdopodobnie jeszcze wiele, ale są na razie czekają na odkrycie. Myślę, że to dość dziwne na tle innych państw,” powiedział Hansson.

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz