W szwedzkiej miejscowości Nacka doszło do kolejnej strzelaniny. Policja wierzy, że jej celem było zabójstwo lokalnego gangstera. W wyniku ostrzału ranne zostały dwie przypadkowe osoby.

Nacka położona jest w odległości około 5 km od centrum Sztokholmu. Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem. „Aftonbladet” informuje, że poszkodowane zostały dwie osoby. Pierwsza to taksówkarz. Druga miała nieszczęście znajdować się w lokalu, w którym rozpętała się wymiana ognia.

Policjantka Carolina Paasikivi ujawniła, że sprawa jest powiązana z poprzednią strzelaniną, która miała miejsce w Råcksta – niedaleko od Nacka – 30 sierpnia. Zamordowano wówczas osiemnastolatkę imieniem Ndella Jack, choć od postrzału miał zginąć jej mąż.

Niedzielna strzelanina rozegrała się wewnątrz budynku. Spowodowało to, że kule dostały się do najbliższych mieszkań. Potencjalne ofiary zostały zwabione do apartamentu podstępem; ostatecznie nie zostały jednak ranne.

Paasikivi zwraca uwagę na fakt zwolnienia z ośrodków karnych kilku czołowych gangsterów ze Sztokholmu. Obawia się też, że wkrótce może dojść do kolejnych zbrodni:

„Osoby te kierowane są chęcią odwetu. Będą się mściły, dopóki ich nie powstrzymamy.”

Bardzo niewielu gangsterów chce podjąć współpracę z policją. Być może pomogą oni w znalezieniu sprawców strzelaniny, ale szanse są nikłe – mowa bowiem o zaledwie paru osobach.

„Członkowie gangu nie chcą z nami rozmawiać. Polegamy na relacjach świadków, obserwacjach sąsiadów.”

Ulf Johansson z zespołu lokalnej policji uważa, że sytuacja jest napięta: „Konflikt między przestępcami to poważna sprawa. Jednocześnie broń staje się coraz łatwiejsza do zdobycia.”

Od początku roku w Sztokholmie doszło do 67 zbrodni z użyciem broni palnej, w wyniku czego zginęło 15 osób, a 20 zostało rannych. Liczba strzelanin jest mniejsza w porównaniu z okresem od stycznia do września 2018 roku, ale więcej notuje się zgonów. Rok temu do września naliczono ich sześć, a w tym roku – ponad dwa razy tyle.

Zaledwie kilka dni temu postrzelony został znany sztokholmski prawnik, Henrik Olsson Lilja. Trafił do szpitala, ale przeżył postrzał.