fbpx

Mafioso wymachiwał pistoletem w rytm muzyki na weselu.

Szwedzkie miasto Filipstad ściągnęło na siebie uwagę całego kraju. Wszystko za sprawą krótkiego nagrania wideo, na którym rozbawiony, weselny tłum tańczy w rytm skocznej muzyki. Z tego grona wybija się mężczyzna w garniturze, trzymający pistolet w obu swych dłoniach.

Filmik został opublikowany w sieci przez niezależnego dziennikarza, Joakima Lamotte. Jest on znany z pochylania się nad sprawami dotyczącymi imigrantów oraz przestępstw seksualnych. Media spekulują, że klip mógł zostać nakręcony podczas mafijnego wesela. Widzimy w nim wystrojonego mężczyznę – prawdopodobnie cudzoziemca – który unosi ręce do góry i wymachuje pistoletami w rytm utworu.

Materiał nagrano na ceremonii weselnej w miejscowości Filipstad, w regionie Värmland.

Właściciel obiektu, w którym odbyło się wesele, to Alex Fornander. Mężczyzna przyznaje, że wynajął salę osobom niepochodzącym ze Szwecji. „Odbył się ślub pary imigrantów i udostępniłem im swój budynek. Nie miałem żadnego powodu do podejrzliwości.”

Fornander nie chciał rozmawiać z Lamottem, bo jest on dziennikarzem-freelancerem. Kiedy odezwała się do niego gazeta „Filipstads Tidning”, był zdecydowanie bardziej chętny do współpracy:

„Wieczorem, podczas zabawy, odwiedzili nas policjanci, ale przekonali się, że pistolety to tak naprawdę zabawki – nie były prawdziwe.”

Po ustaleniu, że nikomu nic nie zagraża, pozwolono na dalszą zabawę. Sytuacja była niestosowna, ale funkcjonariusze nie chcieli przerywać imprezy.

Szwecja to kraj o zaostrzonych przepisach dotyczących broni palnej. Nic więc dziwnego, że reakcja na filmik była dość ostra. „Samhällsnytt” uważa, że w społeczeństwie szwedzkim kształtują się nowe, groźne tradycje. Wielu mieszkańców kraju wyraziło swoje oburzenie na Facebooku, gdzie możemy przeczytać m.in. takie komentarze:

„Zabawa z bronią w dłoniach będzie niedługo jak chleb powszedni. Zauważcie, że na przyjęciu bawią się sami panowie w ciemnych strojach…”

„Wygląda to jak scena ślubna z filmu mafijnego. Pistolety na weselu – bardzo niesmaczne.”

„Zwyczaj jak z arabskiego wesela. Co za nieprzyjemny widok.”

„Gdyby to była impreza motocyklistów z Hells Angels, wszyscy zostaliby zaatakowani przez policjantów. Nie ważne gdzie – nie powinno się wymachiwać bronią. Przecież to może skończyć się tragedią.”

Lamotte współpracował w przeszłości z SVT i „Göteborgs-Posten”. Sławę na skalę całego kraju zyskał jednak jako dziennikarz niezależny. Przygląda się sprawom kontrowersyjnym: przestępczości wśród imigrantów, napaściom na tle seksualnym. Często próbuje wywoływać debatę publiczną, bo wie, że są to kwestie, na które nie można przymykać oczu.

Członkowie rodziny Lamotte stale prześladowani są przez radykalistów i często otrzymują listy z pogróżkami. Pisano im m.in., że przez działalność swojego krewnego „skończą martwi”.

Strona dziennikarza na Facebooku obserwowana jest przez ponad 200 tys. followersów. Warto tu zaznaczyć, że Szwecja to kraj o 10-milionowej populacji.

Filipstad to niewielka miejscowość, położona w centralnej części Szwecji. Zamieszkana przez niewiele ponad 6000 ludzi, znana jest jako oaza spokoju.

Biedny ubiór uchroni Ciebie przed rabunkiem

Ekspert radzi Szwedom aby „wyglądać biednie”, dzięki czemu unikniemy rabunku osobistego.

18-letni mężczyzna został zamordowany w środowy wieczór w Göteborgu. Młody mężczyzna został dźgnięty nożem tylko dlatego, że ofiara nie chciała oddać telefonu komórkowego oraz naszyjnika.

To wydarzenie wywołało bardzo duże reakcje społeczne. W jaki sposób uniknąć narażenia na rabunek w dzisiejszej Szwecji?

Sven-Erik Alhem, przewodniczący Brottsofferjouren, który uczestniczył w programie  TV4 Nyhetsmorgon, mówił o tym, jak się niknąć rabunku:

– Zwykle mówi się, że jeśli masz zmniejszyć ryzyko narażenia na rabunek, musisz ubierać się biednie i wyglądać, jakbyś niczego nie posiadał. Może wydawać się to dziwne, że należy zachowywać się w taki sposób. Ale prawdą jest, że wyglądanie na biedną osobę może zmniejszyć ryzyko brutalnego przestępstwa w postaci rabunku, wyjaśnia w TV4 Sven-Erik Alhem .

Według Svena-Erika Alhema przestępcy często noszą nóż, co jest bardzo niebezpieczne, ponieważ staje się bronią łatwą do użycia.
Uważa również, że ofiara rabunku może doznać traumy przez całe życie.


Biegające szczury wśród żywności na lotnisku Skavsta

Foto: Nyköpings kommun

Martwe szczury, brud i odchody – znaleźli inspektorzy żywności w firmie, która dostarcza żywność dla linii lotniczych lecących do i ze Szwecji.

Po anonimowym donosie gmina Nyköping przeprowadziła kontrolę w firmie, która dostarcza żywność na loty z lotniska Skavsta. 

Foto: Nyköpings kommun

W momencie kiedy inspektorzy żywności przybyli do miejsca, w którym firma prowadzi swoją działalność, spotkali się oni z przerażającym widokiem. Na podłodze panował brud, można było zobaczyć martwe szczury i ich odchody oraz otwarte opakowania czekoladowych batonów, które zjadły szczury.

Amal Shabibi, szef działu żywności w gminie Nyköping, opisuje ten widok jako „Bardzo straszny”.

Firmy, które pracują z żywnością przeznaczoną dla ludzi muszą zarejestrować swoją działalność w gminie, która jest odpowiedzialna za kontrole. Przedsiębiorstwo o którym mowa przez trzy lata dostarczała żywność dla Ryanair, Jettime i Novair Ta firma przez trzy lata nie zarejestrowała prowadzonej działalności w gminie.

Foto: Nyköpings kommun

– Tutaj widać efekt, gdy firma nie jest nam znana. Firmy, które są przez nas kontrolowane nigdy nie wyglądają tak jak tutaj ”- mówi Amal Shabibi do Södermanlands Nyheter.

Inspektorzy zakazali kontynuowaniu działalności, która mogła zostać zniesiona w momencie poprawienia nieprawidłowości. Dodatkowo na firmę nałożona została maksymalna kara finansowa jaką mogli nałożyć inspektorzy w wysokości 75 000 koron (~ 30 000 złotych), aktualnie firma wyrejestrowała swoją działalność.

Wynajem mieszkań w Szwecji: poznaj najdroższe i najtańsze miasta na rynku nieruchomości.

Ceny podnajmu mieszkań znacznie różnią się w zależności od miasta. Dane przedstawione w nowych statystykach z zakresu nieruchomości wykazały, że średni miesięczny czynsz w Sztokholmie jest nawet trzy razy wyższy niż w innych, „tańszych” miejscowościach.

Zaskoczeń nie ma: wynajem mieszkania z drugiej ręki (w języku szwedzkim „andrahand”) najdroższy okazuje się właśnie w stolicy.

Czynsze z drugiej ręki polegają na tym, że najemcy wynajmują mieszkanie od osoby, która jest właścicielem mieszkania lub sama wynajmuje je za pośrednictwem kolejki mieszkaniowej.

Mieszkania w Szwecji są wynajmowane za pośrednictwem systemu kolejkowego. Osoby poszukujące odpowiedniego lokalu muszą więc dołączyć do kolejki mieszkaniowej, a następnie oferowane są im mieszkania odpowiadające pozycji, jaką przyszli najemcy zajmują w kolejce.

W dużych miastach występuje często niedobór mieszkań, który przy jednoczesnym wzroście ludności oznacza, że kolejki mogą się wydłużać – i to znacząco. W ekstremalnych przypadkach dana osoba musi czekać nawet dziesięć lat, by wynająć odpowiednie mieszkanie w Sztokholmie, Göteborgu lub Malmö.

Istnieją ograniczenia prawne dotyczące liczby właścicieli, którzy mogą pobierać opłaty i czerpać zyski z podnajmu.

Mediana miesięcznego czynszu za sztokholmskie mieszkanie wynajmowane z drugiej ręki wynosi 11,500 koron (ok. 4600 PLN). Takie informacje przekazał mediom magazyn „Hem & Hyra”.

Drugim, po Sztokholmie, miastem z najdroższym wynajmem mieszkań w Szwecji okazała się Kungsbacka, leżąca na południowym zachodzie kraju. Średni czynsz z drugiej ręki wynosi tu 9850 koron (~3960 PLN).

Kolejne miejsce należy do Ystad w Skanii. To tutaj toczy się wiele powieści autorstwa Henninga Mankella. Miesięczny czynsz wynosił tu blisko 9550 koron (3840 PLN). Później w notowaniu plasują się Helsingborg (9125 SEK) oraz Uppsala (~8000 SEK), znana przede wszystkim jako miasto studenckie.

Cena czynszu może być zależna od sezonu oraz nadchodzących wydarzeń lokalnych.

„Poziom czynszu jest ściśle związany z podażą, która znacznie wzrasta w sierpniu, a potem spada we wrześniu i październiku. Spore znaczenie w kwestii tego, jak dużo płacimy za mieszkanie, ma pora roku: na jesieni do większych miast przyjeżdżają na przykład studenci. Zmiana pracy i miejsca zamieszkania też odgrywa tu dużą rolę”, wyjaśnia Tero Rantamäki – dziennikarz związany z serwisem „Blocket”.

Podnajem jest korzystniejszy w sierpniu i styczniu. Na ceny mieszkań wpływ mają huczne wydarzenia oraz miejskie imprezy, jak na przykład „Way Out West” w Göteborgu. Zazwyczaj powodują, że czynsz wzrasta.

W miastach, gdzie wynajem mieszkania jest najtańszy, czynsz potrafi być nawet o połowę mniejszy niż w stolicy.

Najbardziej „okazyjna” okazuje się miejscowość Ronneby, położona na południu kraju. Mediana miesięcznego czynszu za mieszkanie wynosi tu 4750 koron (1900 PLN).

Na następnych miejscach znajdują się: Skara, leżąca w Västergötlandzie (4850 SEK) oraz Lindesberg, sąsiadujący z Örebro (~5100 SEK).

W Enköping miesięczny czynsz wynosi 5700 koron (2290 PLN).

Szwecja: odkopano wrak statku z okresu Wikingów.

© Photo : The Archaeologists, National Historical Museums / Arkeologerna, Shm

Szwedzcy archeolodzy dokonali niecodziennego odkrycia. W pobliżu wioski Gamla Uppsala trafiono na pozostałości „statku pogrzebowego” z czasów Wikingów, a także szczątki mężczyzny, który prawdopodobnie był wysokim rangą wojownikiem morskim.

Został on pochowany w wodnym grobie wraz z… koniem oraz psem. Dziura w czaszce podpowiada, że zmarł makabryczną śmiercią.

„W ten sposób chowane były tylko wyjątkowe jednostki, wybitni członkowie ówczesnego społeczeństwa. Rytuał pochówku morskiego był rzadkością”, powiedział Anton Seiler z Narodowego Muzeum Historycznego (SHMM).

Pogrzeb na morzu nie był zjawiskiem częstym, przez co podobnych znalezisk dokonano dotychczas w całej Skandynawii zaledwie dziesięć. Ostatnio na wrak tego typu trafiono w 1973 roku.

W grobowcu mężczyzny znaleziono jego atrybuty: broń, tarcze obronne, a nawet grzebień. Kamraci uznali, że idealnym miejscem jego spoczynku będzie statek. Wojownik spoczął na przodzie statku, a koń i pies – na rufie. Zwierzęta najwyraźniej należały do zmarłego.

Czaszkę mężczyzny „zdobiła” wielka dziura. „Został zabity, prawdopodobnie przy pomocy wielkiego miecza”, teoretyzuje osteolog Caroline Arcini. „Wciąż nie możemy znaleźć brakującego fragmentu kości czołowej.”

Zespół archeologów wciąż bada miejsce wykopaliska.

Nie ustalono, z jakich dokładnie czasów pochodzi odkopana łódź. Być może z epoki Wikingów (793–1066), albo z czasów kultury Vendel (500–793).

Do podobnego odkrycia doszło kilka miesięcy temu w okręgu Østfold, na południu Norwegii. Pod powierzchnią ziemi odnaleziono 20-metrową łódź Wikingów, która – w ocenie specjalistów – była bardzo zaawansowana jak na swoje czasy.

Gamla Uppsala była w przeszłości siedzibą władców Szwecji. Miała olbrzymie znaczenie w krajach nordyckich, zarówno na stopie politycznej, jak i gospodarczej. To tutaj mieszkała legendarna dynastia Yngling. Gdy Szwecja stała się narodem chrześcijańskim, Gamla Uppsala została arcybiskupstwem.

Nie masz pomysłu na wakacje, odwiedź Dolny Śląsk

Wiele osób poszukuje ciekawego miejsca na urlop. Dolny Śląsk jest jednym z najpiękniejszych obszarów w całej Polsce. Z całą pewnością warto odwiedzić go chociaż raz w życiu. To doskonała propozycja zarówno dla singli, par, grup znajomych, jak i rodzin z dziećmi. Nawet seniorzy znajdą tutaj coś dla siebie. Różnorodność atrakcji stanowi w tym przypadku ogromną zaletę. Jednym z najchętniej odwiedzanych miast jest Wrocław, czyli stolica Dolnego Śląska. Warto poznać najciekawsze atrakcje turystyczne.

Gdzie nocować we Wrocławiu aby nie stracić fortuny i wyspać się w doskonałych warunkach? 

Wspaniałe atrakcje Wrocławia i Wasze wrażenia po ich odwiedzeniu to jedno, drugą sprawą jest nocleg w mieście. Aby wyjazd zaliczyć do udanych w stu procentach trzeba zadbać o dobry, wygodny nocleg w centrum Wrocławia, który nie narazi naszego portfela na szwank. Jedną z takich propozycji są apartamenty w centrum Wrocławia – kingsapartment.pl. Apartamenty to najlepsza forma noclegu we Wrocławiu.

Każdy apartament to tak naprawdę wygodne mieszkanie, które jest bogato wyposażone we wszelkie sprzęty i udogodnienia. Zaletą apartamentów jest ich różnorodność – od apartamentu typu studio dla 1-2 osób po kilku lub nawet wielopokojowe apartamenty dla maksymalnie ośmiu osób. Apartamenty są zlokalizowane w prestiżowych miejscach w centrum Wrocławia. Wybierając nocleg w apartamentach, uzyskujecie możliwość poczucia się jak Wrocławianie, poczujecie bliskość pulsu miasta, które nigdy nie zasypia.

 Rynek we Wrocławiu


Rynek we Wrocławiu to punkt obowiązkowy, który powinien znaleźć się na liście naszej wyprawy. Szczególną uwagę warto zwrócić na zapierający dech w piersiach rynek. Znajdziemy tutaj prawdziwe perełki polskiej architektury. Wrocławski rynek ma ciekawą historię. Warto wspomnieć również o krasnalach, które stanowią nieoficjalny symbol tego miasta. Są one rozmieszczona w różnych częściach rynku – niektóre z nich widoczne są na pierwszy rzut oka, inna zaś są lepiej ukryte. Warto znaleźć je wszystkie! To świetna zabawa nie tylko dla maluchów, ale również dorosłych.

Ponadto na rynku zlokalizowany jest zapierający dech w piersiach ratusz, a także klimatyczne kamienice. W okresie wojny Wrocław został praktycznie w całości zniszczony, jednak rynek przetrwał w niemal nienaruszonym stanie. Właśnie dlatego dzisiaj możemy cieszyć się jego niepowtarzalną architekturą. Poznaj atrakcje Wrocławia i przekonaj się, że jest to jedno z najpiękniejszych miast w całej Polsce.

Panorama Racławicka


Panorama Racławicka z pewnością przypadnie do gustu osobom, które cenią sobie sztukę i malarstwo. Mogłoby się wydawać, że jest to kolejna nudna lekcja historii. Nic bardziej mylnego! W niebanalny sposób przedstawiono tutaj wyjątkową historię naszego kraju. Prezentacja jest niezwykle pasjonująca i przyciągająca wzrok.

Będzie to również atrakcja dla dzieci w wieku szkolnym i młodzieży. Panorama Racławicka ukazuje w fascynujący sposób przebieg bitwy pod Racławicami. Jest to opowieść pełna niespodzianek – odpowiadają za to innowacyjne technologie, które gwarantują nam wiele efektów specjalnych. Obraz widoczny na płótnie opisany jest przez lektora.

Hala Stulecia


Hala Stulecia jest jednym z najpopularniejszych miejsce w całym Wrocławiu. Możemy poznać wiele interesujących faktów na temat historii miasta. Jest to również obiekt niesztampowy pod względem architektonicznym, więc warto zobaczyć go na własne oczy. Wewnątrz obiektu znajdziemy wiele ekspozycji, które lepiej pozwolą nam zrozumieć dzieje Wrocławia. Oryginalna konstrukcja dla jednych jest imponująca, dla innych zaś szpetna.

Specyficzne formy nie każdemu muszą się podobać, jednak każdy powinien je zobaczyć. Plusem jest również to, że w okolicach Hali Stulecia znajduje się Park Japoński, a także ogród zoologiczny. Będąc w okolicy warto odwiedzić wszystkie te miejsca. Regularnie odbywa się tutaj również kiermasz książek, który przyciąga ogromna ilość osób. To prawdziwy strzał w dziesiątkę, jeśli chcemy upolować wciągającą lekturę za grosze.

Szwedzki nastolatek poniżany przed kamerą. Członkowie gangu włożyli mu pistolet do ust.

Do sieci wyciekło nagranie, na którym szwedzki nastolatek jest upokarzany przez członków gangu. Dla ich „zabawy” ma tańczyć przed kamerą i całować pistolet. Wideo wywołało falę oburzenia wśród internautów.

Serwis „Samhällsnytt” dowiedział się, że gangsterzy wywodzą się ze środowiska imigrantów. Wszyscy mają „twarde”, obco brzmiące akcenty. Chłopak zmuszany jest do tańca przed obiektywem telefonu, jest też kopany po nogach.

Później zostaje powalony na ziemię. Ma też pocałować pistolet – nie wiadomo jednak, czy jest on naładowany. Oprawcy nazywają broń „tabbe” (prawdopodobnie od tureckiego słowa „tabanca”).

Nie wiadomo, kiedy nagrano filmik, nieznane są też okoliczności jego powstania. Pojawił się on na YouTubie, ale szybko został usunięty z serwisu. Jego fragmenty wciąż można zobaczyć na stronie Vimeo.com.

Klip wywołał poruszenie w sieci. Niektórzy internauci bagatelizują sprawę: są zdania, że to tylko „wygłupy dwunastoletnich chłopców”. Inni wierzą, że nagranie jest autentyczne, a widoczna na nim ofiara jeszcze długo będzie wspominała traumatyczne doświadczenia.

Ożywiona dyskusja trwa na forum Flashback.org, gdzie pisze się m.in. o „nowej rzeczywistości w Szwecji” i o tym, że „takie zdarzenia będą wkrótce normą”.

Na Facebooku jeden z internautów napisał:

„To naprawdę niegodziwe, co przydarzyło się temu chłopakowi. Powinniśmy sklasyfikować to zdarzenie jako zbrodnię popełnioną z nienawiści. W pewien sposób jest to forma rasizmu. Niektóre grupy społeczne mogą robić, co chcą, a i tak ujdzie im to na sucho.”

„Młodzi ludzie biegają po ulicy z bronią, strasząc niewinnych Szwedów. Przyszłość zapowiada się ‚obiecująco’” – pisał użytkownik Twittera.

Szwecja wciąż zmaga się z kryzysem migracyjnym. W 2015 roku aż 163 tys. uchodźców ubiegało się o azyl polityczny w tym kraju. Wielu z nich pochodzi z państw islamskich.

Szwecja nie gromadzi danych statystycznych dotyczących pochodzenia etnicznego przestępców, ale nieoficjalne informacje wyraźnie podkreślają, że odpowiedzialni za gwałt czy brutalne napady często są właśnie uchodźcy. Ostatnie badania ogniskujące się wokół przestępczości wśród imigrantów przeprowadzono czternaście lat temu.

Władze stronią od zbierania danych w tym zakresie, bo nie chcą być oskarżone o „nieetyczne postępowanie” i brak wrażliwości dla cudzoziemców.

Próbowali handlować narkotykami, wykorzystując szwedzką wyspę.

Pięciu mężczyzn należących do gangu zostało postawionych przed sądem. Wykorzystali oni wyspę Ven jako przystanek w przewozie narkotyków z Danii do Szwecji.

Ven leży pomiędzy Zelandią a Skanią, w cieśninie Sund. To popularny ośrodek turystyczny, na co dzień znany jako miejsce błogie i spokojne. Dwaj gangsterzy przewozili narkotyki z miejscowości Rungsted, znajdującej się w Danii. Podróżowali łodzią hybrydową.

Do przetransportowania mieli 28 kg czystej amfetaminy, 3 kg kokainy oraz 5 kg MDMA.

Jeden z mężczyzn usłyszał zarzuty obmyślenia trasy – był „mózgiem” całej operacji. Drugi, który sterował łodzią, będzie sądzony za fizyczny transport narkotyków. Członkowie gangu mieli trzech wspólników.

„Każdy z nich miał przypisaną konkretną rolę – popełnili przestępstwo razem, wspólnymi siłami. Przemyt był działaniem zaplanowanym, wszyscy byli w zupełności świadomi swoich czynów”, powiedziała prokurator Ulla Karlbrink podczas rozprawy, która odbyła się w Sądzie Rejonowym w Lund we wtorek.

Gangsterzy zostali przyłapani na gorącym uczynku w wiosce Kyrkbacken, na zachodzie wyspy. Jeden z okolicznych mieszkańców widział, jak podejrzani mężczyźni wyładowują z łodzi torby. Gdy uznał, że mogą być niebezpieczni, zawiadomił o sprawie straż przybrzeżną.

Straż przybrzeżna zatrzymała łódź w drodze powrotnej do Danii i powiadomiła o wszystkim organy celne oraz policję. Do rewizji doszło w szwedzkiej miejscowości Landskrona.

Dwóch mężczyzn pochodzi z Halmstad, dwóch z Trollhättan. Jeden to mieszkaniec Uddevalli. Wszyscy twierdzą, że są niewinni.

Wyspa Ven cieszy się sporą popularnością wśród turystów. Często przybywają tu m.in. rowerzyści. W 1580 roku duński astronom, Tycho Brahe, założył tu swoje obserwatorium.

Szef SÄPO: „Przyzwyczajcie się do strzelanin”.

Choć premier Stefan Löfven obiecał, że rozprawi się z aktami przemocy, za którymi stoją miejskie gangi, w Szwecji wciąż dochodzi do zuchwałych wybuchów agresji – zresztą nie tylko w strefach „no-go”. Coraz większym problemem są tu strzelaniny i ataki bombowe.

Od początku roku w Sztokholmie zastrzelonych zostało jedenaście osób – taki bilans otrzymaliśmy w 2018 r. za okres aż dwunastu miesięcy. W skali całego kraju mówi się o 23 ofiarach, które zginęły od postrzału między styczniem a lipcem 2019.

Szef SÄPO, Anders Thornberg, alarmuje, że tego typu przestępstwa to dla Szwecji „nowa rzeczywistość”.

Löfven wspominał o ekspansji personelu policyjnego i wzmożonej walce z brutalnymi gangami miejskimi. Niestety, na tym etapie są to jedynie mrzonki. Thornberg uważa, że Szwedzi powinni przyzwyczaić się do narastającej przemocy.

„W najbardziej wrażliwych i pogrążonych w anarchii dzielnicach ten problem może trwać – nawet pięć, dziesięć lat”, powiedział Thornberg. Zwrócił też uwagę, że termin „obszaru wrażliwego” czy „narażonego” na problemy społeczne i wysoką przestępczość zastąpił w słowniku medialnym wyrażenie „getto”.

Thornberg dodaje też, że strzelaniny są ściśle związane z handlem narkotykami:

„Narkotyki są głęboko zakorzenione w społeczności – kupują je również tak zwani zwykli ludzie. Istnieje narkotykowy rynek, a gangi walczą o pozycję na tym rynku. Społeczeństwo też musi stanąć do walki z przestępczością – chcemy przełamania tego trendu. Jako policjanci nie jesteśmy w stanie pokonać przestępczości w ciągu jednego dnia. Musimy połączyć siły, obywatele Szwecji też powinni mieć swój udział w tej walce.”

W minioną niedzielę w Sztokholmie doszło do trzech kolejnych strzelanin – w odstępie zaledwie 4,5 godziny.

„Możemy mówić o kryzysie bezpieczeństwa. Pod koniec tygodnia w stolicy miały miejsce trzy strzelaniny. Czas zacząć działać”, powiedział Johan Forsell z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej. „Społeczeństwo staje się coraz bardziej surowe. Tylko w czerwcu odnotowaliśmy 41 strzelanin – to nasz nowy, niechlubny rekord. Obawiam się, że takich incydentów będzie jeszcze więcej.”

Liczba strzelanin wzrasta bardzo gwałtownie. Policja przypisuje ich organizację gangom wywodzącym się z „obszarów wrażliwych i niebezpiecznych”. To obszary miejskie, w których ludzie zmagają się z bezrobociem i wysoką przestępczością. Często są zamieszkane przez cudzoziemców.

Mieszkańcy takich dzielnic nie chcą mówić o swoich problemach otwarcie i nie zgłaszają się na policję. Boją się odwetu ze strony kryminalistów, krwawej zemsty.

W raporcie policyjnym z 2019 r. wymieniono 60 istniejących w Szwecji obszarów tego typu. Niektóre z nich to Alby, Fittja i Rinkeby (Sztokholm) oraz Vivalla (Örebro), gdzie 90 proc. mieszkańców to imigranci lub członkowie rodzin imigranckich.

Atak nożownika na południu Szwecji. Trzy osoby ranne.

W miejscowości Trelleborg, położonej w regionie Skania na południu Szwecji, doszło do ataku nożownika, w wyniku którego ucierpiały trzy osoby. Krwawe wydarzenia rozegrały się w poniedziałkową noc. Policja zatrzymała jedną osobę – jest ona podejrzana o udział w zbrodni.

Wierzy się, że osoba ta dźgała trzy ofiary, przez co utraciły one dużo krwi. Wkrótce po północy policjanci przyjechali na miejsce zdarzenia i zastali poszkodowanych w złym stanie – choć jedna z osób (nie podano która) miała ucierpieć w ataku bardziej.

Aftonbladet” ujawnił, że ofiarami są około 40-letnia kobieta oraz dwaj nastoletni chłopcy. Całą trójkę przewieziono do szpitala. Uwagę policjantów zwrócił jeden z pobliskich budynków: miał powybijane szyby i stał przed nim porzucony samochód.

W jednej z okolicznych dzielnic pojmano potem 50-latka. Funkcjonariusze podejrzewają, że to on jest odpowiedzialny za atak. Postawiono mu wstępne zarzuty usiłowania morderstwa oraz czynnej napaści z bronią w ręku.

Śledztwo trwało całą noc, a na miejscu zdarzenia przeprowadzono badania techniczne. Szukano też świadków ataku. Z rana feralny teren nie był już odgrodzony kordonem.

Póki co policjanci nie podają żadnych szczegółów dotyczących ataku. „Prowadzimy jeszcze dochodzenia, chcemy dokładnie zrozumieć, co się tam stało”, tłumaczy Mikael Lindh, jeden z funkcjonariuszy.