Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza padła ofiarą cyber-ataku. Ich strona została zhakowana przez Rosję i Koreę Północną.

Strona internetowa należąca do Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej została zhakowana – i to drugi raz z rzędu. Po namierzeniu adresu IP hakerów, uznano, że za atak odpowiedzialne są Rosja i Korea Północna.

Atak polegał na rozproszonej blokadzie usług (DDoS). Działanie strony zostało uniemożliwione, a serwery Partii zostały zablokowane przez kilku hakerów jednocześnie. Wirus działał więc ze spotęgowaną siłą. Strona była niedostępna przez kilka minut.

Helena Salomonson, dyrektor ds. komunikacji, jest załamana akcją hakerską:

„To poważna sprawa. Ludzie nie mogli korzystać z naszej strony. Wszystko to dzieje się przed wyborami parlamentarnymi, w momencie uruchomienia naszej kampanii wyborczej… Informacje o Partii znajdują się właśnie na tej stronie.”

Do awarii strony doszło w poniedziałek, około godziny 21:00. Sprawę zgłoszono na policję, bo nie był to pierwszy tego typu incydent.



Pierwszy cyber-atak odbył się około tydzień temu. Nastąpił wkrótce po tym, jak Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza ruszyła z kampanią wyborczą. W efekcie dostęp do strony zablokowany był przez wiele godzin.

„Ciężko zapobiec blokadzie usług typu DoS”, tłumaczy Salomonson. „By nie dopuścić do kolejnego ataku, musimy podjąć odpowiednie działania zapobiegawcze.”



Usługodawca internetowy Partii odkrył, że za cyber-atak mogli odpowiadać mieszkańcy Rosji oraz Korei Północnej. Wskazanie konkretnych osób i sprecyzowanie przyświecających im celów jest póki co niemożliwe.

Niedawno ogłoszono, że członkowie Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej zostaną koalicyjnymi partnerami polityków należących do Partii Zielonych.