W miejscowości na południu Szwecji doszło do zuchwałego ataku na policjanta po tym, jak patrol służb bezpieczeństwa został wezwany na jedną ze stacji transportowych. Za napaść odpowiadali członkowie gangu.

Do zdarzenia doszło w Skövde, w środę wieczorem. Poturbowany oficer musiał spędzić w szpitalu całą noc. Bito go po górnych częściach ciała, w tym po twarzy.

Ulf Andersson, rzecznik lokalnej policji, udzielił wywiadu agencji prasowej TT News. Jak powiedział, obrażenia na ciele funkcjonariusza „nie zagrażają jego życiu”. Stan zdrowia mężczyzny nie został jednoznacznie sprecyzowany.

Skövde to nieduża miejscowość położona w regionie Västra Götaland. Około godz. 20:45 grupa policjantów wysłana została na stację transportu publicznego w centrum miasta – zgłoszono bowiem, że młodzi ludzie zakłócają porządek i zachowują się niebezpiecznie.

„Wysłaliśmy tam naszych oficerów. Pierwszy patrol, który przybył na miejsce, spotkał się z ostrą reakcją chuliganów – zwłaszcza dwóch mężczyzn. Skończyło się na tym, że jeden z policjantów padł ofiarą brutalnego ataku. Incydent uznaliśmy za przemoc wobec urzędnika państwowego”, relacjonuje inspektor Morten Gunneng, który w chwili pobicia odbywał służbę.



Również drugi patrol musiał mierzyć się z agresywnymi członkami gangu. Sytuację opanowała dopiero kolejna grupa policjantów, która przybyła na miejsce jako wsparcie.

Zatrzymani zostali dwaj mężczyźni w wieku od ok. 30 do 35 lat. Postawiono im zarzuty czynnej napaści na oficera policyjnego. Dwie kolejne osoby wezwano na przesłuchanie. Wciąż nie ustalono, co było przyczyną sporu.