We wtorek zostaną postawione zarzuty podejrzanemu o dokonanie zamachu w Sztokholmie Rakhmatowi Akilovi.

Akilov przyznał się do prowadzenia ciężarówki, która wjechała w ludzi na Drottninggatan w Sztokholmie zeszłej wiosny. Jednak w sprawie dotyczącej tego Uzbeka wiele rzeczy pozostaje niewyjaśnionych.

Na część pytań odpowiedzi powinno przynieść publiczne ujawnienie wyników wstępnego śledztwa, które powinno nastąpić we wtorek, gdy prokurator Hans Ihrman formalnie postawi zarzuty Akilovi.

Szwedzka prokuratura wcześniej informowała, że zarzuty zostaną postawione 23 stycznia, jednak prokurator Ihrman poprosił o dodatkowy tydzień.

Akta sprawy – około 9 tysięcy stron – zawierają stenogramy przesłuchań świadków oraz samego Akilova, a także informacje dotyczące zabezpieczonych dowodów, które mogą ujawnić więcej szczegółów zamachu.

„Co powiedział w czasie przesłuchań? Jakie były jego działania zanim ukradł ciężarówkę? Z kim się kontaktował w Szwecji? Bardzo mało wiemy o Akilovie,” powiedział ekspert ds. terroryzmu Magnus Ranstorp.

Przed atakiem, Akilov ukrywał się przed władzami, gdyż jego podanie o azyl zostało odrzucone. Jednak prokuratura ujawniła bardzo mało informacji na temat tego jak następowała jego radykalizacja.

„Czy miał on powiązania z ISIS, lub innymi grupami?” pyta Ranstorp.  

Jednak nie na wszystkie pytania zostaną udzielone odpowiedzi. Część wstępnego śledztwa pozostanie utajniona – między innymi zdjęcia ofiar, dane wywiadowcze przekazane przez inne państwa oraz informacje o potencjalnych zagranicznych kontaktach Akilova.

Akilov jest jedynym podejrzanym w tej sprawie. Po stronie oskarżenia jest około 150 powodów są to ranni, rodziny ofiar oraz inne osoby, które wskutek ataku zostały poszkodowane.