Pierwszy wprowadzony w Szwecji zakaz żebrania został odrzucony przez sąd administracyjny, gdyż według sądu żebrzący nie stanowią wystarczająco dużego problemu dla społeczeństwa.

W sierpniu rada gminy Vellinge w południowej Szwecji przegłosowała uchwałę zakazującą żebrania. Było to spowodowane dużym napływem Romów z Bułgarii i Rumunii, żebrzących przed supermarketami i w innych miejscach publicznych.

Jednak w czwartek sąd administracyjny w Malmö potwierdził decyzję regionalnego rządu Skanii, który zablokował tę uchwałę.

„Z badań nie wynika, aby występowały zagrożenia lub zakłócenia w skali uzasadniającej wprowadzenie zakazu,” czytamy w decyzji podjętej przez sąd.

Carina Wutzler, przewodnicząca rady gminy Vellinge, zapowiedziała złożenie odwołania w tej sprawie do Najwyższego Sądu Administracyjnego w Sztokholmie.

Według niej rozumowanie sądu jest ‘dziwne’.

„Ocenianiem tego co jest najlepsze dla danej gminy powinni się zajmować jej mieszkańcy i lokalni politycy.”

Według sądu, gmina twierdziła, że ‘zbieranie pieniędzy w miejscach publicznych’ stwarza ‘atmosferę zagrożenia wśród mieszkańców,’ powodując kłopoty dla nich z poruszaniem się z wózkami zakupowymi przed sklepami. Mieszkańcy mają także czuć się nieswojo wyjmując pieniądze z bankomatu, kiedy w pobliżu znajdują się żebrzący.

Sąd zadecydował, że żadne z przedstawionych obaw nie są wystarczające do uzasadnienia wprowadzenia zakazu.

Wutzler, która reprezentuje opozycyjną partię Umiarkowanych powiedziała, że wiele innych szwedzkich gmin śledzi z zainteresowaniem działania gminy Vellinge i jeśli zakaz wejdzie w życie to wprowadzą go również u siebie.