Podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami papież Franciszek miał sporo do powiedzenia na temat imigrantów, także w kontekście Szwecji.

Z jego ust miały paść słowa: „Państwa, które nie są w stanie zintegrować uchodźców ze społeczeństwem, powinny zaprzestać ich przyjmowania na swoje terytoria”.

Szwecja miała być według papieża jednym z krajów, gdzie partycypacja społeczna z udziałem imigrantów zwyczajnie się nie sprawdza. „Po ich przybyciu nasiliło się tworzenie miejskich gett. Powinno zostać wprowadzone stałe moratorium na dalszą imigrację”, stwierdził Franciszek.

„Władca lub głowa państwa musi wykazywać się roztropnością. To cnota wszystkich, którzy rządzą tym światem”, powiedział papież, w odwołaniu do cnót kardynalnych.

„Szwecja to dobry przykład. W latach 70. osoby, które uciekły przed dyktaturą państw Ameryki Łacińskiej, trafiły właśnie tutaj. Wówczas udało się tych ludzi zintegrować ze społeczeństwem”, wspominał Biskup Rzymski. Potem dodał, że nastały inne czasy i chwalił decyzję Szwecji o wstrzymaniu dalszego przyjmowania imigrantów.

Słowa aprobaty pokierował też w kierunku Włoszech, Grecji i Libanu – gdzie azylanci są w stanie znaleźć nowy dom – ale apelował o „przyziemność i realistyczne podejście do problemu”.

„Powinniśmy pomagać tym krajom, z których uciekają ludzie. Przybywają do nas z powodu wojny lub głodu. Nakarmmy więc tych, którzy głodują. Europa jest w stanie zaoferować takie wsparcie, a to pozwoliłoby na rozwój biedniejszych państw.”

Papież opowiada się za pomocą dla uchodźców, ale jest zdania, że „istnieją pewne ograniczenia”. W listopadzie 2016 r. miał powiedzieć, że „akceptacja nieprzystosowanych społecznie imigrantów może prowadzić do gettoizacji”.

Zachęcał, by głowy państw przyjmowały tylu azylantów, ile tylko są w stanie – nie więcej. Uczulano Franciszka także na problemy Szwecji, gdzie stale napływają islamscy imigranci. Z tego powodu na terenie kilku miast powstały tzw. strefy „no-go”, opanowane przez muzułmanów.

Franciszek zwrócił uwagę na kłopoty wielu imigrantów, którzy nie mogą znaleźć odpowiedniego mieszkania lub pracy, nie potrafią komunikować się w języku szwedzkim (czasem też angielskim). „Gdy taki człowiek nie podlega partycypacji społecznej, trafia do getta. Kultura, która kłóci się z inną kulturą – wynikającą z danego obszaru – jest czymś szalenie niebezpiecznym”, mówił duchowny.

W mediach pojawiają się czasem określenia, według których jest Szwecja „światową stolicą imigrantów”. Nieoficjalne źródła podają, że 17% Szwedów to w istocie cudzoziemcy.