Mieszkańcy Szwecji mają możliwość wzięcia udziału w nietypowych zajęciach relaksacyjnych. Noszą one wymowną nazwę „goat yoga” i polegają na ćwiczeniu w towarzystwie… kóz, które przechadzają się wokół uczestników, a także układają się na ich stopach. Ma to wspomagać wyciszenie i rozładowanie wewnętrznego napięcia.

Autorką koziej jogi jest Malin Tyren Bakken. Do stworzenia tego typu zajęć zainspirowała ją wizyta u rodziny, mieszkającej w Nowym Jorku, i poznani tam ludzie. Pierwsze ćwiczenia odbyły się w Lidingö, na północny wschód od Sztokholmu, w ubiegłym roku. Tyren Bakken sama opiekuje się kozami, które koją nerwy ćwiczących.

Zajęcia prowadzone są na padoku i bierze w nich udział około dwudziestu osób. Nikomu nie przeszkadza coraz chłodniejsza temperatura – ćwiczenia będą odbywały się także zimą.

Pomysł Szwedki szybko zyskał rozgłos także za granicą. O technice nazywanej „goga” (od goat i yoga) usłyszały nawet gwiazdy Hollywood, w tym  Khloe Kardashian, Kevin Hart i Sophie Turner.

Publicystka Lainey Morse opisała zjawisko „gogi” w swoich artykułach. Wzięła też udział w filmie dokumentalnym „BaaaMaste: A Goat Yoga Documentary”.

Ćwiczenia polegają na treningu ciała i dążeniu do stanu absolutnego odprężenia. Mają w tym pomagać kozy, które kładą się u stóp ludzi i zapewniają im „masaż” swoimi kopytami.

O zajęciach jogi z kozami pisały już między innymi takie serwisy, jak „Health24” czy „Business Insider”.