Grupa Sumitomo wprowadza w Szwecji możliwość car-sharingu skupionego na pojazdach elektrycznych. To zaskakująca decyzja: system wspólnego korzystania z samochodów osobowych nie cieszy się bowiem na terenie Szwecji wielkim zainteresowaniem i nie przynosi potężnych zysków.

Reprezentanci japońskiej grupy przybywają do Sztokholmu 31 października, by przedyskutować warunki współpracy z lokalnymi przedsiębiorcami. Z wypożyczania aut będzie można korzystać dzięki aplikacji Aimo.

Co ciekawe, tego samego dnia anulowany jest inny projekt car-sharingowy – DriveNow, który nie spotkał się z dobrymi opiniami wśród fanów motoryzacji. Jego inicjatorem było BWM.

W poprzednich latach na rynku sztokholmskim klęskę poniosły też inne programy wypożyczania samochodów. Car2Go uruchomiono w 2016 roku i anulowano w ekspresowym tempie. Audi, z powodu nieokreślonych bliżej komplikacji, nie zdołało nawet wprowadzić swojego projektu w życie.

Sumitomo wierzy jednak w swój sukces. Reprezentant managementu, Yuichi Ono, powiedział: „Innym przedsiębiorstwom nie udało się wdrożyć swoich systemów, bo zostały one źle przygotowane. To nie jest wina Sztokholmu jako miejsca nieumiejętnie korzystającego z potencjału programów car-sharingowych.”

Sumitomo nie jest grupą, która zajmuje się wyłącznie produkcją samochodów. Jej podstawowym zadaniem na rynku szwedzkim będzie promocja pojazdów elektrycznych Renault Zoe. W planach jest przeprowadzenie prostego projektu: car-sharing możliwy byłby za sprawą aplikacji telefonicznej, a klientów obowiązywałaby tylko jedna metoda płatności – zamiast kilku.

Ono może mieć rację w swojej ocenie, ale zarazem nie musi. Stolica Szwecji stwarza warunki wręcz idealne do uruchomienia prężnego systemu car-sharingowego. To bowiem miejsce zamieszane w dużej mierze przez młodych, znających się na technologii ludzi, którzy przemieszczają się własnymi pojazdami.



Sam kraj też stawia na transport przyjazny środowisku, a często wypożyczane auta teoretycznie obniżają liczbę kolejnych rejestrowanych samochodów. Warto jednak zaznaczyć, że w Sztokholmie funkcjonuje już system car-sharingu: Sunfleet, obsługiwany przez Volvo.

Sunfleet opiera się na tradycyjnych zasadach użytkowania, ale ma zapewnioną pozycję na rynku. Obsługuje ponad 1500 pojazdów, w pięćdziesięciu miastach Szwecji. Od roku 1998 z usług Volvo skorzystało więcej niż 76 tys.

Szwedów. Kierowcy muszą wprawdzie stosować się do specjalnego regulaminu, a miejsca, w których auta mogą zostać odstawione, są ograniczone, ale projekt ma wkrótce przejść modernizację. Według prognoz, niektóre z wypożyczanych samochodów będą działały w oparciu o sztuczną inteligencję.



Aimo grupy Sumitomo ma tę przewagę, że wprowadzi na rynek samochody elektryczne. Na korzyść grupy wpływają też prosta w obsłudze aplikacja oraz upadłość programu DriveNow – jest szansa, że klienci BMW nawiążą kontakt z tokijskim przedsiębiorcą.

W listopadzie Sztokholm będzie operował trzystoma pojazdami Renault Zoe. Do 2020 roku zasięg sumitomowskiego car-sharingu obejmie całą Szwecję, a liczba aut ma wynieść 50 000.